Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Mniej furtek do wyprowadzania majątku

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

ŁUKASZ MRÓZ Proponujemy poszerzenie kręgu czynności dłużnika bezskutecznych z mocy prawa. Bez możliwości skutecznego skorzystania z takiego instrumentu przeprowadzenie postępowania upadłościowego w wielu przypadkach nie byłoby możliwe

Przewlekłość postępowania upadłościowego utrudnia likwidację majątku dłużnika i powoduje zubożenie wierzycieli. Czy projekt nowelizacji ustawy - Prawo upadłościowe i naprawcze daje na to konkretną receptę?

Aby uzdrowić postępowanie upadłościowe, należy przede wszystkim skrócić czas potrzebny do ustalenia listy wierzytelności. Potrzebna jest radykalna zmiana przepisów, którą projekt właśnie przewiduje. Dzisiaj termin do zgłaszania wierzytelności sąd wskazuje w postanowieniu o ogłoszeniu upadłości. Zaliczany jest on do terminów instrukcyjnych, co oznacza, że spóźnione zgłoszenie nie zostanie odrzucone. Terminem granicznym jest dopiero zatwierdzenie ostatecznego planu podziału funduszów masy, a to często następuje dopiero po kilku latach, szczególnie przy większych upadłościach. Jedyne więc, czego może się obawiać wierzyciel, to przedawnienie jego roszczenia.

Rozwiązania zaproponowane w projekcie przewidują, że wierzyciel zgłosi swoje roszczenia przez internet za pośrednictwem Centralnego Rejestru Restrukturyzacji i Upadłości, i jedynie wskaże dokumenty uzasadniające jego oczekiwania. Wierzytelności w zasadzie niesporne i znajdujące odzwierciedlenie w księgach upadłego syndyk będzie wciągał na listę. Gdy jednak nabierze co do nich wątpliwości, da wierzycielowi 7 dni na przekazanie dokumentów wskazanych w zgłoszeniu.

Projekt przewiduje też znaczne uproszczenie procedury?

Wzorując się na prekluzji przyjętej w kodeksie postępowania cywilnego, chcemy, aby sprzeciw od nieuznania wierzytelności był oparty jedynie na twierdzeniach i zarzutach wskazanych wcześniej w zgłoszeniu. Co więcej, zasadą będzie rozpatrzenie sprzeciwu na posiedzeniu niejawnym. Dopuszczalne będzie też zatwierdzenie tej części listy wierzytelności, która nie została objęta sprzeciwami. Pozwoli to syndykowi na przeprowadzenie wcześniejszego, częściowego, podziału funduszów masy między wierzycieli.

Zaproponowaliśmy też pewne uproszczenia w likwidacji masy, aby skrócić postępowanie i zaoszczędzić na kosztach. Polegają one na umożliwieniu przejęcia przez wierzycieli trudno zbywalnych rzeczy ruchomych po cenie nie niższej niż połowa ich wartości, ustalonej na podstawie oszacowania biegłego. Pierwszeństwo w nabyciu miałyby osoby, których wierzytelności zostały zabezpieczone na tych ruchomościach zastawem. Skorzysta też syndyk, bo łatwiej będzie mu sprzedać wierzytelności. Wystarczy, że - nie czekając na koniec postępowania upadłościowego - przedstawi analizę, z której będzie wynikało, iż bardziej opłaca się zbyć wierzytelność, niż dochodzić jej, prowadząc postępowanie przed sądem i żmudną egzekucję.

Zakreślanie granic czasowych syndykowi i zobowiązanie go do zakończenia likwidacji w ciągu 6 miesięcy od dnia ogłoszenia upadłości ma być remedium na przewlekłość?

Mam pewne wątpliwości, czy samą ustawą jesteśmy w stanie przyspieszyć działania organów postępowania upadłościowego. Z mojego doświadczenia wynika, iż syndycy podejmują czynności likwidacyjne niezwłocznie, choćby dlatego, że umożliwia im to zgromadzenie środków niezbędnych do pokrycia kosztów postępowania. Ale może w niektórych przypadkach taki dyscyplinujący zapis jest potrzebny. Moim zdaniem większą rolę motywującą odegrają zmodyfikowane przepisy o wynagrodzeniu syndyka, które przewidują określony bonus za sprawne prowadzenie postępowania. Choć czas trwania postępowania upadłościowego zależy nie tylko od sprawności syndyków będących menedżerami upadłych przedsiębiorstw, lecz również od tempa prowadzenia spraw w sądach. Nawet jeden skomplikowany proces sądowy powoduje, iż upadłość musi trwać dwa, trzy lata. W dodatku sądy często zawieszają sprawy z powództwa syndyka w sytuacji, gdy pozwany zgłasza jednocześnie wierzytelność do masy upadłości, i czekają na rozstrzygnięcie w przedmiocie uznania tej wierzytelności.

O jakie postępowania tutaj może chodzić?

Na przykład dotyczące bezskuteczności i zaskarżania czynności upadłego. I w tym obszarze zespół przygotowujący nowelizację przewidział jednak zmiany. Założyliśmy, że należy zlikwidować furtki, których dziś używają dłużnicy w celu uszczuplenia swojego majątku, w szczególności poprzez dokonywanie czynności z osobami bliskimi lub spółkami, w których są członkami zarządu lub jedynymi wspólnikami (akcjonariuszami). W związku z tym proponujemy, aby poszerzyć krąg czynności bezskutecznych z mocy prawa. Bez możliwości skutecznego skorzystania z tego instrumentu przeprowadzenie postępowania upadłościowego w wielu przypadkach nie byłoby możliwe. W pewnych przypadkach, zamiast sądu, w sprawach dotyczących bezskuteczności będzie orzekał sędzia komisarz. Przyczyni się to do lepszego i szybszego zaspokojenia ogółu wierzycieli.

@RY1@i02/2014/116/i02.2014.116.18300050d.802.jpg@RY2@

FOT. MATERIAŁY PRASOWE

Adwokat Łukasz Mróz, partner w Kancelarii Nikiel i Wspólnicy, członek zespołu opracowującego projekt prawa restrukturyzacyjnego

Rozmawiała Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.