Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Komórki ze skoblem

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

"Centertel" pod zarzutem zmonopolizowania rynku

W ocenie spółek zachowanie "Centertelu" jest niezgodne z ustawą antymonopolową. Nadużywając bowiem swojej monopolistycznej pozycji rynkowej, dokonał jego podziału według kryteriów asortymentowych na "dobre" telefony, np. Nokia i Motorola, i "gorsze" - firm Simonsen i Benefon.

Podobnie bezprawny jest brak zgody na wprowadzenie do sprzedaży w systemie dystrybucji "Centertelu" aparatów i akcesoriów firm Simonsen i Benefon - podkreślają spółki. Ich zdaniem "Centertel" dopuszcza się praktyki ustalania cen na telefony i akcesoria, przez co narusza ustawę antymonopolową.

Kolejny zarzut to odmowa zamieszczenia w miesięczniku "Centertel News" płatnej reklamy "Digicomu" o sprzedawanych przez spółkę telefonach. Wydawca miesięcznika, "Centertel" powołał się na wewnętrzną procedurę przyjmowania ogłoszeń, która nie przewiduje ogłoszeń promujących konkurentów PTK lub o treści konkurencyjnej w stosunku do usług świadczonych przez "Centertel". Świadczy to, twierdzą spółki, że "Centertel" czyni wszystko, aby pozbawić konsumentów możliwości wyboru między telefonami różnych firm.

Występujący do UA zwracają uwagę, że w wielu krajach Unii Europejskiej zabrania się operatorom sieci telefonii komórkowej jednoczesnej sprzedaży telefonów lub nakazuje jej ograniczenie do określonego, niewielkiego procentowo rynku. Tak jest w Wielkiej Brytanii. Tamtejsi operatorzy sieci nie mogą być dystrybutorami telefonów. Dlatego też "Digicom" i "Axess" wniosły o wydanie przez UA decyzji nakazującej "Centertelowi" ograniczenie jego działalności wyłącznie do rynku operatora sieci telefonii komórkowej.

- Nie znam jeszcze zarzutów spółek, ale zaprzeczam, aby "Centertel" zmonopolizował rynek telefonów komórkowych. Oficjalne stanowisko w sprawie zarzucanych praktyk "Centertel" przedstawi niebawem - powiedział "Rzeczpospolitej" jego rzecznik prasowy Tomasz Tywonek.

Spółki "Digicom" i "Axess" uważają, że stworzony przez "Centertel" system selektywnej dystrybucji telefonów komórkowych oraz dyskryminująca odmowa sprzedaży w nim aparatów firm niewspółpracujących z "Centertelem", jest chęcią pozbycia się z rynku konkurentów oraz niewpuszczenia nań nowych.

We wniosku do Urzędu Antymonopolowego spółki domagają się m. in. dopuszczenia do obrotu w tym systemie sprzedawanych przez nie aparatów oraz włączenia do niego spółek na takich samych warunkach pozyskiwania abonentów, jakie mają autoryzowani przedstawiciele jedynego w kraju operatora sieci telefonii komórkowej.

Zezwolenie ministra łączności na założenie sieci NMT-450 pracującej w systemie analogowym "Centertel" otrzymał w grudniu 1991 r. , a przyjmowanie abonentów do sieci rozpoczął w sierpniu następnego roku. Jednocześnie z usługami telekomunikacyjnymi zaczął sprzedawać aparaty i niezbędne akcesoria zarówno sam, jak i przez swoich dealerów. W ofercie znajdują się telefony, anteny, zestawy montażowe do samochodów itp. firm Nokia, Maxon, Motorola i Spectronic.

Spółkom chodzi o to, że sprowadzane przez nie aparaty firm Simonsen i Benefon, mające świadectwa homologacji na polskim rynku, mogą być podłączone do sieci NMT-450 wyłącznie za po średnictwem "Centertelu" lub jego dealerów. Same nie mają tej możliwości, natomiast "Centertel" odmawia przyjęcia dokumentacji ich klientów za pośrednictwem spółek. Oznacza to, że po kupnie telefonu w "Digicomie" lub w "Axessie" ich właściciele muszą sami udać się do "Centertelu" lub któregoś z pośredników i tam załatwiać formalności związane z podłączeniem.

Za tę czynność "Centertel" wypłaca swoim przedstawicielom 10 proc. prowizji od opłaty za włączenie do sieci, która wynosi ok. 500 dolarów. Prowizji tej nie otrzymują spółki "Digicom" i "Axess", mimo iż wprowadzenie przez nie do sieci nowych abonentów przysparza korzyści "Centertelowi". Za dyskryminację uznały również spółki brak prowizji od czasu rozmów przypadających na każdy sprzedany telefon, która przysługuje pośrednikom.

Obie uważają, że "Centertel" podbiera im klientów. Kupujący telefon w systemie "Centertelu" mogą zapłacić za jego podłączenie w dwóch ratach, klientom spółek przeważnie odmawia się tego prawa. Za przeprogramowanie numeru telefonu z jednej centrali na inną skarżące firmy muszą zapłacić ok. 150 zł, dla dealerów "Centertelu" taka operacja jest bezpłatna.

Ryszard Andzia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.