Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Skok syndyka na pieniądze członków SKOK-u

1 lipca 2018

AKTUALNOŚCI Wołomińska Spółdzielcza Kasa OszczędnościowoKredytowa wysyła liczne wezwania do zapłaty. Ku zaskoczeniu udziałowców kasy, to działanie jest zgodne z prawem

Na początku grudnia ok. 7000 członków SKOK Wołomin zaczęło otrzymywać od syndyka masy upadłości wezwania do zapłaty dwukrotności wartości posiadanych przez nich udziałów w tej kasie. Także przedsiębiorcy, którzy byli klientami kasy. A więc nie dość, że wraz z upadkiem kasy wielu z nich nie odzyskało wartości wykupionych udziałów, to jeszcze teraz muszą dopłacić. Wszystko po to, by pokryć stratę SKOK-u, która w 2014 r. sięgnęła blisko 2,3 mln zł. Syndyk w oświadczeniu wyjaśnił, że do podjęcia działań uprawniło go brzmienie statutu kasy z 24 kwietnia 2014 r., którego par. 59 pkt 5 brzmi: "Odpowiedzialność członków za straty powstałe w kasie jest równa podwójnej wysokości wpłaconych udziałów".

Jak potwierdzają eksperci - tego typu żądanie syndyka jest co do zasady zgodne z prawem. Artykuł 26 ust. 3 ustawy z 5 listopada 2009 r. o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1910 ze zm.) stanowi bowiem, że odpowiedzialność członków kas za straty powstałe w kasie może zostać podwyższona w statucie do podwójnej wysokości wpłaconych udziałów. To wysokość maksymalna, może być ona odpowiednio niższa, np. 50 lub 70 proc.

Jednak SKOK Wołomin skorzystał z możliwości określenia maksymalnej wartości, kiedy zaczęły się jego kłopoty, jeszcze w 2013 r. Po raz pierwszy pojawił się wtedy w statucie zapis przewidujący zwiększoną odpowiedzialność (par. 59 pkt 5 w statucie z 2013 r. uchwalonym 27 czerwca 2013 r. na zwyczajnym zebraniu przedstawicieli członków SKOK), który powtórzony został w wersji statutu uchwalonej w 2014 r. Problem w tym, że mało prawdopodobne, by zwykły posiadacz udziałów zainteresował się zmianami w statucie.

Zdecydowana większość z nich dopiero w piśmie od syndyka dowiaduje się, że "każdy członek SKOK Wołomin zobowiązany jest do dopłaty 100 proc. wartości posiadanych i opłaconych udziałów". Tymczasem kasa od lat oferowała lepsze warunki oferty, w zamian za wykupienie większej liczby udziałów. Przykładowo: w marcu 2013 r. tym klientom, którzy posiadali jeden udział, SKOK Wołomin oferował oprocentowanie na lokacie promocyjnej w wysokości 6,7 proc., ci zaś, którzy posiadali co najmniej 50 udziałów (jeden udział kosztował 30 zł), mogli liczyć nawet na 6,9 proc.

Eksperci przypominają, że SKOK to nie zwykły bank i rządzi się nieco innymi prawami. Ponadto jak wskazują ostatnie raporty Komisji Nadzoru Finansowego, sytuacja wielu SKOK-ów jest bardzo zła. A więc niewykluczone, że inne podmioty również zdecydują się na wprowadzenie zmian w statutach.

- Ich sytuacja jest trudna, więc organy tych instytucji finansowych, skoro mają takie możliwości prawne, będą chciały z nich skorzystać i zwiększać zakres odpowiedzialności swoich członków - nie ma wątpliwości Łukasz Ozga, radca prawny, wspólnik w kancelarii Płonka Ozga Adwokaci i Radcowie Prawni.

Jakub Styczyński

C3

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.