Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

KRS żąda za dużo danych

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

PROBLEM Gdy komplementariuszem w spółce komandytowej jest osoba prawna - niektóre sądy żądają dodatkowo danych o składzie jej zarządu. Efekt? Zdublowanie kosztów przy jakichkolwiek zmianach wpisów

Niektóre sądy wymagają, by przy rejestracji w KRS spółek komandytowych, w których komplementariuszem jest spółka kapitałowa, w formularzu KRS-WK, wskazującym organy uprawnione do reprezentacji spółki, podawać nie tylko nazwę tego wspólnika - osoby prawnej, ale również skład osobowy jego zarządu.

Jednak zdaniem wielu prawników, którzy taką praktykę kwestionują - sądy nie mają podstaw do takiego żądania. - Ponieważ w tym wypadku komplementariuszem jest osoba prawna, np. spółka z o.o., to ona jest uprawniona do reprezentacji spółki (co wypływa z art. 117 ustawy z 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych; t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1578 ze zm.) i to jej nazwa powinna figurować w odpowiedniej rubryce formularza - twierdzi Justyna Saderska, adwokat w kancelarii Saderska i Wspólnicy.

Dlatego właśnie powiedziała kategoryczne "dość praktyce sądów. Kiedy sąd rejestrowy w Warszawie zwrócił jej formularz, żądając uzupełnienia wniosku o dane o składzie zarządu spółki z o.o., zdecydowała się zaskarżyć żądanie do sądu okręgowego. - Zazwyczaj przedsiębiorcy potulnie godzą się na korekty w formularzu pod dyktando referendarza sądowego, bo alternatywą jest odrzucenie wpisu. Uznałam, że czas najwyższy, by zrewidować tę praktykę, bo moim zdaniem rodzi ona tylko niepotrzebne koszty po stronie przedsiębiorców.

I dodaje, że wymóg wymieniania wszystkich członków zarządu spółki osobowej we wpisie dotyczącym spółki komandytowej prowadzi w praktyce do dublowania wpisów w KRS. - Wszak dane o członkach zarządu spółki z o.o. figurują już w osobnym, dotyczącym jej wpisie w KRS - argumentuje.

Taka praktyka sądów oznacza dla przedsiębiorców obowiązek opłacenia dodatkowych kosztów zmian. - Wystarczy bowiem, że w spółce z o.o., która jest komplementariuszem, zmieni się jeden członek zarządu i - oprócz zmiany w jej dokumentach rejestrowych - konieczne staje się jednoczesne dokonanie zmian w dokumentach spółki komandytowej - tłumaczy Mateusz Medyński, adwokat w kancelarii Zimmerman i Wspólnicy. A każda taka ingerencja to co najmniej 350 zł z tytułu opłat sądowych: za zmianę wpisu i za ogłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Nie licząc kosztów obsługi prawnej.

Ministerstwo Sprawiedliwości, poproszone o wyjaśnienie, czy taka praktyka jest zgodna z przepisami - po ponad dwóch tygodniach odpowiedziało, że nie jest władne do oceny działań tych sądów, ale przyjrzy się sprawie.

350 zł tyle wynoszą opłaty: sądowa za zmianę wpisu i za ogłoszenie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym

Joanna Pieńczykowska

C3

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.