Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Niepożądane zmiany w kodeksie, czyli warto słuchać ludzi nauki

27 września 2020
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Spółki prawa handlowego to spółki prawa, którego nie ma – taką śmiałą tezę postawił prof. Wojciech Popiołek z Uniwersytetu Śląskiego w swoim wykładzie podczas ubiegłotygodniowej konferencji naukowej poświęconej stu latom polskiego prawa handlowego, zorganizowanej w Lublinie. Teza ta jednak miała zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. A stanowisko poszczególnych mówców zależało najczęściej od tego, czy dana osoba uchodzi za cywilistę, czy za fachowca od prawa spółek.

Znacznie ciekawsze jednak było to, co działo się w kuluarach. Czołowi polscy „handlowcy” zażarcie dyskutowali o szykowanych projektach nowelizacji kodeksu spółek handlowych, dotyczących wzmocnienia pozycji rad nadzorczych w spółkach kapitałowych oraz utworzenia prawa holdingowego. Większość osób plany Ministerstwa Aktywów Państwowych oceniała negatywnie. Dominowały głosy, że tak poważne zmiany powinny być wdrażane w sposób przemyślany, po wysłuchaniu głosu doktryny.

– Szkoda, że nie zorganizowano żadnej konferencji naukowej. Politycy przekonują, że tworzą prawo dla biznesu, ale założenie, że ludzie nauki, w znacznej mierze również praktycy prawa, nie mają pojęcia o potrzebach przedsiębiorców, jest fałszywe – powiedział nam jeden z profesorów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.