Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Konsekwencje za fałszywe opinie poniesie tylko przedsiębiorca

27 lutego 2023
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Kupowanie internetowych opinii na swój temat może skutkować odpowiedzialnością przed Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dotyczy to jednak wyłącznie przedsiębiorców, a nie np. lekarza zatrudnionego na podstawie umowy o pracę.

Przed tygodniem opisaliśmy zjawisko handlu fałszywymi opiniami na temat usług i produktów („Kupiona opinia przyniesie sprzedawcy tylko kłopoty” – DGP nr 36/2023). Zwalcza je prezes UOKiK, a dyrektywa Omnibus sprawiła, że „zamieszczanie lub zlecanie zamieszczania innej osobie nieprawdziwych opinii lub rekomendacji konsumentów” od 1 stycznia 2023 r. znalazło się na czarnej liście z ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2070 ze zm.). Mimo to sprzedaż opinii konsumenckich trwa, bez trudu znaleźliśmy trzy spółki zarejestrowane przez obywateli Polski w Wielkiej Brytanii, które świadczą takie usługi.

Sprzedawcy komentarzy oferują przychylne opinie na takich platformach, jak Google Maps, Facebook, Instagram oraz w serwisie ZnanyLekarz.pl, w którym pacjenci oceniają medyków. I tu pojawia się wątpliwość. ZnanyLekarz.pl umożliwia założenie konta także lekarzowi, który nie prowadzi własnej praktyki (czyli nie jest przedsiębiorcą), a obowiązki wykonuje na podstawie umowy o pracę lub cywilnoprawnej. Potwierdza to Iwona Dziedzic-Gawryś, rzecznik prasowy serwisu. Dodaje, że warunkiem założenia konta jest aktywne prawo wykonywania zawodu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.