Dziennik Gazeta Prawana logo

W sprawie GetBacku Ministerstwo Finansów mogłoby samo uderzyć się w piersi

30 sierpnia 2018

A fery GetBack nie byłoby, gdyby spółce nie udało się zdobyć zaufania rynku i inwestorów. Korzystnie na jej wizerunek zaś bez wątpienia wpływało także to, że jej sprawozdania finansowe badała znana firma audytorska. Nic dziwnego więc, że w momencie kiedy władze GetBacku są podejrzewane o przestępstwa najcięższego kalibru, jak fałszowanie dokumentów czy sprawozdań finansowych, pojawiają się też wątpliwości dotyczące jakości pracy audytora. Pokrzywdzeni inwestorzy zachodzą w głowę, dlaczego nie wykrył on wcześniej nieprawidłowości w działaniach spółki. Czy dlatego, że nie przestrzegał procedur, czy może nie był naprawdę niezależny, a może tylko zbyt mało dociekliwy? Niestety, na razie jesteśmy skazani jedynie na snucie przypuszczeń, które być może są krzywdzące dla audytora. Tutaj bowiem pojawia się kolejna istotna kwestia – kto powinien sprawdzić, w jaki sposób audytor zachowywał się w trakcie badania sprawozdania finansowego. Samorząd zawodowy, Komisja Nadzoru Finansowego, Ministerstwo Finansów czy może inny organ państwowy? Okazuje się, że w związku ze zmianami w systemie nadzoru nad firmami audytorskimi samorząd biegłych rewidentów nie mógł już kontrolować firmy audytorskiej badającej sprawozdanie finansowe GetBacku za 2017 r. Takie działania leżą obecnie w kompetencji Komisji Nadzoru Audytowego, której przewodniczącym jest wiceminister finansów. To właśnie ten kadencyjny organ administracji publicznej ma dążyć do zapewnienia najwyższej jakości i rzetelności badań sprawozdań finansowych i jest wyposażony w odpowiednie uprawnienia. Tymczasem KNA podjęła decyzję o rozpoczęciu „określonych działań nadzorczych” dopiero 22 maja br., czyli ponad miesiąc po bezterminowym zawieszeniu obrotu papierami GetBacku na giełdzie! Czy w związku z tym Komisja Nadzoru Audytowego, a pośrednio też Ministerstwo Finansów, nie powinny poczuwać się do odpowiedzialności za to, że w sprawozdaniach finansowych GetBacku były podawane nieprawdziwe informacje? © ℗

Marcin Mroziuk

Pozostało 72% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.