Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Wstęp - W PKO BP spór o terminy, czyli walne zgromadzenie na cenzurowanym

7 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

J ak liczyć długość przerwy w walnym zgromadzeniu? Prawny spór na ten temat trwa od wielu lat. Ostatnio odżył ze zwielokrotnioną siłą na skutek wydarzeń, do jakich doszło w wielkiej publicznej spółce. A konkretnie podczas Zwyczajnego Walnego Zgromadzenie PKO Banku Polskiego SA, które odbyło się 18 maja 2018 r. Nieoczekiwanie na wniosek jednego z akcjonariuszy (samego Skarbu Państwa) zdecydowano o przerwie w obradach do 18 czerwca. Wydawałoby się, że to decyzja w sobie bardzo niewinna: ot, przerwa w obradach, jakich wiele. A jednak spowodowała ona olbrzymią dyskusję w kręgach prawniczych. Tak się bowiem składa, że od 18 maja do 18 czerwca upłynie 31 dni. Tymczasem art. 408 par. 2 kodeksu spółek handlowych pozwala na ogłaszanie przerw w obradach walnego zgromadzenia akcjonariuszy głosami dwóch trzecich pod warunkiem, że przerwy łącznie nie trwają dłużej niż… 30 dni.

Przewodniczący walnego zgromadzenia przekonuje, że wszystko jest w porządku: ostatni dzień terminu przypadał bowiem w niedzielę, a art. 115 kodeksu cywilnego w takim przypadku pozwala przesunąć walne na poniedziałek. Tyle że wielu prawników – powołując się na orzecznictwo – uważa, że w tym przypadku kodeks cywilny stosowany być po prostu nie może.
Ktoś powie: no i o co tyle hałasu? Walne zgromadzenie odbędzie się dzień później i po sprawie. Ważne, żeby się w ogóle odbyło i żeby podzielić dywidendę! Rzecz w tym, że jeśli znajdzie się nadgorliwa osoba, która zechce na przekór PKO BP zaskarżyć uchwały jako podjęte po terminie – to może się okazać, że zwyczajne walne zgromadzenie największego polskiego banku nie będzie uznane w świetle prawa za ważnie zwołane, a zatem nie będzie organem spółki, i wszystkie podjęte uchwały trzeba będzie uznać za nieistniejące. A podobno są już tacy, którzy tylko czekają, by takie – nikomu niepotrzebne – zamieszanie wprowadzić. ©

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.