Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Rekompensata od dłużnika nie na sprzedaż. Windykator już na niej nie zarobi

Ten tekst przeczytasz w 27 minut

P rzedsiębiorco, zapomniałeś o drobnej fakturze i uregulowałeś ją z małym poślizgiem? A może masz zwyczaj celowego czekania z opłatą, aż dostaniesz e-mail czy SMS z przypomnieniem? Robisz tak, bo sądzisz, że na drobnych odsetkach się skończy. Otóż niekoniecznie. Przekonał się o tym przedsiębiorca, który przez dwa lata, przyzwyczajony do tego, że regulował comiesięczną fakturę na ok. 100 zł za usługi zawsze po tym, jak dostał SMS z informacją, że właśnie minął termin zapłaty. Dostawca nigdy nie kwestionował takiej praktyki, nie naliczał też odsetek. Kiedy jednak odbiorca zdecydował się rozwiązać umowę, w odpowiedzi dostał rachunek, w którym dostawca naliczył opłatę 40 euro z tytułu kosztów dochodzenia należności – i to za każdą uregulowaną z poślizgiem fakturę. Łącznie była to kwota wyższa niż wartość wszystkich dotychczasowych usług. Wszystko to w majestacie prawa. Okazuje się, że w podobnej sytuacji jest wielu innych przedsiębiorców. Opłata ryczałtowa rekompensująca koszty windykacji (którą od kilku lat wierzyciel może naliczyć dłużnikowi oprócz zaległych odsetek) budzi wiele wątpliwości i jest powodem licznych sporów, również w sądach. A według resortu rozwoju nawet nadużyć. Jak bowiem zauważono, nieopłacone drobne „seryjne” zobowiązania stały się atrakcyjne dla firm windykacyjnych, które chętnie je wykupują, by potem też naliczyć seryjnie wspomnianą opłatę. Ustawodawca, dostrzegając w tym pewną patologię, postanowił to zmienić. Od 1 stycznia 2020 r. zbycie roszczenia o rekompensatę nie będzie możliwe. O ile może to rozwiązać częściowo problem tych, których roszczenia trafiają do firm faktoringowych i windykacyjnych, to niewiele zmieni się sytuacja tych, którym seryjne opłaty doliczają kontrahenci. Im pozostaje szukać ratunku w sądach. A pewną szansę otwiera im wyrok Sądu Najwyższego z 2015 r., w którym stwierdzono, że rolą składu orzekającego jest zbadanie, czy w danej sprawie wierzyciel nie nadużył prawa podmiotowego. Tyle że to droga żmudna. A więc – wracając do kwestii drobnych poślizgów: faktury najlepiej płacić w terminie. Tym bardziej że od stycznia opłata rekompensująca może wynieść nawet 100 euro. © ℗

Walka z patologią seryjnego nakładania opłat

Od 1 stycznia 2020 r. roszczenie o rekompensatę za koszty odzyskiwania należności nie będzie mogło być zbywane. Ta na pozór drobna zmiana pozwoli odetchnąć firmom, które popadły w tarapaty finansowe, zaszkodzi zaś branży windykacyjnej, faktoringowi oraz ich klientom

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.