Cuda z Wyżyny Lubelskiej
Jeśli będziemy tworzyć koncepcje nieugruntowane i nieuzasadnione jurydycznie, to powstanie chaos
Mam świadomość, że wielu czytelników czeka na coś mocnego, związanego z cudami na opisywanym ostatnio egzaminie z prawa handlowego. Nie dotykałbym tego tematu, gdyby w mediach mleko się nie rozlało. Jednak ponieważ trwa proces wyjaśniania zdarzeń egzaminacyjnych, od początku postanowiłem nie wypowiadać się w tej kwestii do czasu stosownych rozstrzygnięć. Po prostu jest to postępowanie obok mnie, w którym w żaden sposób nie uczestniczę i nie chcę uczestniczyć. Sam jestem ciekawy, czy to cud, czy nie cud. Co nie znaczy, że kiedyś nie zabiorę głosu.
A więc dzisiaj o czymś innym. Niektórym może się wydawać, że redagowanie tekstów to sprawa prosta, łatwa i przyjemna. Otóż, jeżeli chce się to zrobić dobrze, to jest trudna i męcząca. A czasem wykańczająca. Dotyczy to w szczególności opracowań, w których jest wielu autorów z odmiennymi warsztatami, poglądami, a często manierami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.