Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

UOKiK podniósł limit karania. To efekt nieprecyzyjnych przepisów

Ten tekst przeczytasz w 32 minuty

M aksymalna kara, jaką prezes UOKiK może nałożyć na przedsiębiorcę, który naruszył prawo antymonopolowe lub ochrony konkurencji lub prawa, może wynosić 10 proc. obrotów firmy z poprzedniego roku. Do niedawna wydawało się jasne, że to maksymalny limit dotyczący wszystkich naruszeń, jakie mogą wystąpić w jednym postępowaniu. Okazuje się, że dziś już tak nie jest. W obecnie obowiązującej interpretacji UOKiK karę w wysokości maksymalnego limitu w ramach jednej decyzji prezes może nałożyć wielokrotnie – osobno za każde stwierdzone naruszenie. – Jedno postępowanie administracyjne może obejmować kilka praktyk (kilka naruszeń), np. nieujawnianie celu handlowego oraz utrudnianie odstąpienia od umowy. W takim przypadku możemy za każdą z tych praktyk nałożyć karę w wysokości maksymalnie 10 proc. obrotów – mówi dla DGP prezes UOKiK Marek Niechciał. Konsekwencje? Teoretycznie łączna kara w ramach jednej decyzji może pochłonąć nawet całoroczne obroty przedsiębiorcy! I co ważne, prezes nie tylko przyjmuje taką intepretację, ale coraz śmielej ją stosuje. Jak nam potwierdził, tylko w ciągu ostatnich kilku miesięcy w dwóch przypadkach nałożył kary, które nawet wielokrotnie przekroczyły limit. W dodatku ma już nawet wyrok SOKiK, który potwierdza słuszność takiego działania.

Czy nowe podejście urzędu jest właściwe? Zdania ekspertów prawa oraz reprezentantów przedsiębiorców są podzielone. W opinii części prawników może tu czaić się niebezpieczeństwo. Bo wszak prezes może nie tylko karać firmy na tyle dotkliwie, aby przywołać je do porządku, ale może też świadomie wyeliminować podmiot z rynku. A to nie jest korzystne dla konkurencji – dodaje Bernadeta Kasztelan-Świetlik, radca prawny z kancelarii Gessel, była wiceprezes UOKiK. Z drugiej strony przyznaje jednak, że to może być jedyny sposób na eliminację z rynku tych podmiotów, które z oszukiwania klientów zrobiły sobie biznes.

Pewne jest jedno: i zwolennicy, i przeciwnicy nowej polityki karania przyjętej przez UOKiK przyznają, że przepis dotyczący limitu karania jest nieprecyzyjny i pozwala na dwojaką interpretację. ©

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.