Koniec anonimów
Zrezygnowano z pomysłu zlikwidowania akcji na okaziciela, ale de facto doprowadza się do tego poprzez dematerializację akcji
Zastanawiam się często, skąd czerpać inspirację do pisania felietonów w sezonie ogórkowym. Okazuje się, że ona przychodzi szybko, bez ostrzeżeń i słów. Przynosi ją życie. Tak jest i w tym przypadku, a dotyczy to projektu ustawy zmieniającej kodeks spółek handlowych, wprowadzającego obowiązkową dematerializację akcji. Oznacza to przejście z formy papierowej na niematerialną – w postaci zapisu elektronicznego w odpowiednim rejestrze.
Przyznam od razu,. Mam z tą nowelizacją pewien problem. Walczą we mnie dwie siły: ta naturalna dla cywilisty, przywiązana do tradycji, i ta, w której nowe argumenty trudno zupełnie zlekceważyć. Ale od początku: na razie podstawową formą akcji jest forma papieru wartościowego. Jest to kategoria prawna, której nośnikiem jest dokument. Samo pojęcie akcji, poza udziałem w kapitale zakładowym czy rozumianym jako ogół praw akcyjnych i związanych z nimi obowiązków, funkcjonuje również w trzecim znaczeniu, właśnie jako papier wartościowy o charakterze udziałowym. Natomiast pojęcie dokumentu akcji oznacza wyłącznie materialny nośnik prawa akcyjnego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.