Obligacje w matni przepisów. Po aferze GetBacku to cena za ochronę klientów
K iedy w początkach zeszłego roku dyskutowano o dostosowaniu polskich przepisów do wchodzącego 21 lipca 2019 r. unijnego rozporządzenia prospektowego, wszystko wskazywało na to, że polski ustawodawca będzie chciał jeszcze bardziej poluzować wymogi wobec emitentów akcji czy obligacji. Wstępnie rozważano podwyższenie progu emisji bezprospektowych nawet do 5 mln euro, by polskie firmy miały łatwiejszy dostęp do kapitału. Ale afera GetBacku zmieniła optykę ustawodawcy, szczególnie podejście do warunków emisji obligacji. Dziś już nikt nie mówi o tak wysokim progu emisji. Co więcej, od lipca (za sprawą nowych przepisów) będą nowe obowiązki i wymagania w stosunku do emitentów, a także większy nadzór nad rynkiem. Emitenci będą musieli powoływać profesjonalnego agenta emisji, wszystkie emisje będą musiały być zdematerializowane, a informacje o nich przekazywane do specjalnego rejestru. Spowoduje to, że koszty będą dużo wyższe, a droga do tak pozyskanego kapitału wydłuży się i będzie bardziej wyboista. A jakby tego było mało, na horyzoncie widać kolejne zmiany. W konsultacjach znajduje się projekt nowelizacji ustawy o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych. Jego przyjęcie sprawi, że w praktyce obligacje emitowane do tej pory jako prywatne będą emisją publiczną. Każda oferta kierowana w tym samym roku kalendarzowym do oznaczonego lub nieoznaczonego adresata w liczbie do 149 osób bez obowiązku sporządzenia prospektu będzie wymagała memorandum informacyjnego.
Eksperci są pewni: to wszystko jeszcze bardziej pogorszy sytuację na rynku obligacji, która obecnie ‒ jak wskazują wstępne podsumowania 2018 r. ‒ jest, oględnie mówiąc, trudna. W stosunku do ubiegłego roku o ponad połowę spadła wartość emisji prospektowych, a warunki zaczęli dyktować inwestorzy. Emitenci – nawet ci rzetelni i wykupujący obligacje na czas – muszą liczyć się z koniecznością oferowania wyższego oprocentowania, dawania lepszych zabezpieczeń, atrakcyjniejszych warunków spłaty. W tej sytuacji głosy niektórych ekspertów, że doprowadzi to do stopniowego zamierania rynku, nie wydają się przesadzone. ©℗
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.