Jak zablokować podobny znak? Wykazać straty
Orzeczenie
Sama okoliczność, że konsumenci zauważą na rynku nowy znak towarowy, podobny do już zarejestrowanego, nie wystarcza do stwierdzenia szkody lub choćby prawdopodobieństwa działania przeciw charakterowi odróżniającemu wcześniejszego oznaczenia. Zakaz rejestracji nowego znaku bez wykazania, że odbiorcy towarów i usług zaczną go mylić z wcześniejszym, mógłby prowadzić do zawłaszczenia przez jednego przedsiębiorcę określonego oznaczenia. To zaś szkodziłoby konkurencji - orzekł Trybunał Sprawiedliwości.
Konieczność stosowania podwyższonego standardu dowodowego spowodował francusko-brytyjski spór o głowę wilka. Environmental Manufacturing ze Zjednoczonego Królestwa zgłosił wspólnotowy graficzny znak towarowy dla maszyn do przemysłowego przetwarzania odpadów drewnianych. Wówczas francuska spółka Elmar Wolf wniosła sprzeciw do Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego w dziedzinie znaków towarowych i wzorów (OHIM). Powołała się na rejestrację kilku wcześniejszych własnych graficznych znaków - francuskich i międzynarodowych.
Wszystkie oznaczenia obu firm były bardzo podobne. Nowy, wyspiarski wilk miał tylko liczniejszymi kreskami wyraźniej zaznaczone oczy i uchyloną paszczę. Dlatego francuska firma, mimo oddalenia pierwszego jej sprzeciwu, wniosła kolejny. Druga Izba Odwoławcza OHIM uznała go.
Wtedy jednak Environmental Manufacturing wniósł sprawę do sądu. Ten stwierdził, że w istocie właściwy krąg odbiorców mógł dostrzec związek między oznaczeniami. Uznał przy tym, że nowe oznaczenie zaburzyłoby na rynku wypełnianie podstawowej funkcji znaku towarowego przez pierwsze. Chodziło o wskazywanie pochodzenia towarów i usług od konkretnego przedsiębiorcy. Sąd podkreślił jednocześnie, że nie można wymagać od właściciela pierwszego znaku, by dodatkowo wykazał wpływ późniejszego na zachowanie przeciętnego konsumenta jego wyrobów lub usług.
Environmental Manufacturing odwołał się od wyroku do Trybunału Sprawiedliwości, a ten podzielił jego argumenty. Zdaniem TS dowód na okoliczność, że używanie późniejszego znaku towarowego działa lub może działać na szkodę odróżniającego charakteru wcześniejszego znaku, wymaga mimo wszystko wykazania zmian w rynkowym zachowaniu nabywców produktów z wcześniejszym oznaczeniem.
Bez tego nie można bowiem mówić ani o rozmyciu się podstawowej funkcji znaku towarowego, ani o czerpaniu nienależnej korzyści z renomy wcześniejszego znaku przez właściciela kolejnego, nawet bardzo podobnego, oznaczającego takie same towary. Dlatego TS uchylił wyrok I instancji i skierował sprawę do ponownego rozpoznania przez sąd.
Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk
dobromila.niedzielska@infor.pl
ORZECZNICTWO
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości w sprawie 383/12 P. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu