Strona internetowa zdradza zagraniczną ofertę przedsiębiorcy
Orzeczenie
Konsumentowi wolno pozwać przedsiębiorcę z innego państwa Unii przed sąd swego miejsca zamieszkania, jeżeli oferta była skierowana do odbiorców w tym państwie. Wskazówką, że strony zawarły umowę właśnie dlatego, że przedsiębiorca szukał klientów za granicą, może być jego strona internetowa. Kontrakt nie musi być jednak zawarty na odległość, żeby konsument mógł skorzystać z prowadzenia procesu na własnym terytorium - orzekł luksemburski Trybunał Sprawiedliwości.
Handel na pograniczu
Lokman Emrek zamieszkały w niemieckim Saarbrücken szukał używanego samochodu. Vlad Sabranovic zaś prowadził we Francji, tuż przy granicy z Niemcami, komis Vlado Automobiles Import-Export. Firma zajmowała się handlem autami z drugiej ręki. Miała też stronę internetową, która zawierała dane adresowe, francuski numer telefonu stacjonarnego i niemiecki numer komórkowy. Kiedy więc okazało się, że Emrek jest niezadowolony z samochodu kupionego na podstawie pisemnej umowy zawartej w siedzibie przedsiębiorcy, pozwał Sabranovica z tytułu rękojmi przed sąd rejonowy w Saarbrücken. Ten oddalił jednak powództwo jako niedopuszczalne. Uznał bowiem, że zgodnie z rozporządzeniem WE nr 44/2001 w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych, nazywanym Brukselą I, Sabranovic nie kierował swojej działalności gospodarczej do Niemiec. Zdaniem sądu pierwszej instancji diler sprzedawał we Francji.
Emrek apelował. Dowodził, że zastosowany wobec niego przepis nie wymaga, by umowa została zawarta na odległość. Sąd kraju związkowego w Saarbrücken orzekający w drugiej instancji doszedł do przekonania, że działalność Sabranovica była jednak skierowana do niemieckich klientów, szczególnie mieszkających w strefie przygranicznej z Francją. Dowodzi tego m.in. podanie na stronie internetowej firmy niemieckiego numeru telefonu. Dlatego - zdaniem sędziów apelacyjnych - Emrek nie zawarł umowy o kupno samochodu przez przypadek, tylko kierując się ofertą znalezioną w sieci.
Sąd krajowy zapytał więc Trybunał Sprawiedliwości, czy w tego rodzaju sytuacjach strony muszą zawrzeć umowę na odległość, by można było stosować przepis Brukseli I pozwalający klientowi skarżyć sprzedawcę u siebie. Chcieli także oceny, czy kontrakt musi mieć związek z ofertą internetową.
Niekoniecznie w sieci
Trybunał orzekł, że po to, by konsument miał prawo wytoczyć swemu kontrahentowi proces w miejscu własnego zamieszkania, nie jest konieczne, by umowa była zawarta na odległość. I chociaż nie towarzyszy temu konieczność wykazania, że przyczyną zawarcia kontraktu była internetowa oferta, to Bruksela I wyraźnie wymaga, by przedsiębiorca prowadził działalność w państwie Unii, w którym mieszka konsument, a także by sporna umowa wynikała z tej działalności.
Nie można jednak dodać do tego niepisanej przesłanki, polegającej na związku przyczynowym między istnieniem strony internetowej przedsiębiorcy a umową. Byłoby to bowiem sprzeczne z zasadą prawa wspólnotowego, polegającą na wzmocnionej ochronie konsumentów, czyli słabszej strony umów zawieranych z przedsiębiorcami.
Tym samym po to, żeby konsument mógł pozwać przedsiębiorcę u siebie, nie tylko nie musi on zawrzeć umowy na odległość, lecz także nie ma obowiązku wykazywania związku między informacjami zawartymi na stronie internetowej prowadzącego działalność gospodarczą a transakcją. Niemniej informacje dotyczące oferty firmy i jej dane kontaktowe stanowią wskazówkę co do istnienia związku między umową a międzynarodową działalnością przedsiębiorcy. To zaś pozwala klientowi pozwać sprzedawcę przed własny sąd.
Ważne
Po to by konsument miał prawo wytoczyć swojemu kontrahentowi proces w miejscu własnego zamieszkania, nie jest konieczne, by umowa była zawarta na odległość
Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk
dobromila.niedzielska@infor.pl
ORZECZNICTWO
Wyrok TS w sprawie C-218/12.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu