Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Spalanie drewna wolno traktować inaczej niż wiatraki

Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Państwa UE, także na szczeblu lokalnym, mogą niejednakowo dotować różne rodzaje instalacji do wytwarzania energii ze źródeł odnawialnych. Tak uznał luksemburski Trybunał Sprawiedliwości

Opisana w Karcie praw podstawowych UE zasada równego traktowania i niedyskryminacji rozciąga się na gospodarkę. Dlatego belgijska spółka akcyjna Industrie du bois de Vielsalm & Cie (IBV) weszła w spór z regionem Walonii, który odmówił jej wzmocnionego wsparcia finansowego. Oznacza to, że firma nie uzyskała dodatkowych zielonych certyfikatów. IBV starała się o nie, ponieważ prowadzi tartaki i wybudowała centralę kogeneracji. A ponieważ technologia ta polega na jednoczesnym wytwarzaniu elektryczności i ciepła użytkowego, co powoduje niższe zużycie paliwa i daje mniej zanieczyszczeń, spółka uznała, że należą się jej takie same zwiększone dotacje, jak producentom energii z biomasy uzyskiwanej z rolniczych odpadów czy elektrowniom wykorzystującym baterie słoneczne lub wiatraki.

Prawo Walonii regulujące rynek energii elektrycznej stanowi jednak, że instalacje zużywające biomasę z drewna do produkcji energii nie są objęte takimi systemami wsparcia, jak wykorzystujące inne rodzaje biologicznych odpadów. Dlatego rząd regionu Walonii uznał, że skoro IBV wykorzystuje do kogeneracji drewno, nie wdraża szczególnie innowacyjnej technologii. Tym samym jej działania nie wpisują się w proces zrównoważonego rozwoju, czego z kolei wymaga prawo Unii, aby się starać o dodatkowe zielone certyfikaty.

Spółka zaskarżyła tę decyzję.

Różne biomasy

IBV zwróciła się do Rady Państwa (Conseil dÉtat), która stwierdziła, że administracja Walonii niesłusznie uznała, że jej kogeneracja nie jest innowacyjna oraz nie wpisuje się w zrównoważony rozwój regionu. Przyznała natomiast, że miejscowe prawo nie pozwala udzielić dodatkowego publicznego wsparcia instalacjom wykorzystującym do produkcji energii resztki drewna. Dlatego rada zwróciła się do belgijskiego Trybunału Konstytucyjnego (Cour constitutionnelle). Zapytała, czy wyłączenie tego rodzaju urządzeń nie narusza belgijskiej ustawy zasadniczej.

Taką sytuację, przy równoczesnym promowaniu urządzeń pracujących dzięki wszelkim innym rodzajom biomasy sędziowie uznali za dyskryminację. Dodali jednak, że mają świadomość, że u podstaw tej regulacji legło założenie, iż odmienne rozwiązanie legislacyjne stworzyłoby dodatkowo niekorzystne skutki dla przemysłu drzewnego. Tym bardziej byłoby to niepożądane, że energetyka i tak stanowi dla niego niedobrą, bo niszczącą środowisko naturalne konkurencję. Regionalna walońska komisja do spraw energii dowodziła przy tym, że chociaż zróżnicowanie systemów wsparcia może się okazać dyskryminacyjne, to jednak lokalny rząd uznał, że obowiązujący system i tak lepiej pozwolił rozwinąć się projektom kogeneracji opartym na spalaniu drewna niż tym, które zużywają inne paliwa.

Sąd nad prawem

Z powodu braku zgody stron sporu co do faktów dotyczących działania IBV trybunał również zawiesił postępowanie i zadał luksemburskiemu Trybunałowi Sprawiedliwości pytanie o interpretację wspólnotowych przepisów dotyczących równego traktowania oraz ochrony środowiska, żeby móc właściwie, czyli niesprzecznie z zasadami UE, stosować regulacje walońskie.

TS UE odpowiedział, że unijny prawodawca nie ograniczył stosowania wsparcia do wysokosprawnej kogeneracji, a tylko państwa członkowskie stosują rozmaite sposoby jej promowania, do czego mają prawo. To one bowiem udzielają pomocy inwestycyjnej, przyznają zwolnienia lub ulgi podatkowe, dają zielone certyfikaty i bezpośrednie dopłaty do cen energii. I chociaż muszą to czynić w sposób czytelny, a więc tak, by nie zniechęcać inwestorów, to jednak administracja państw członkowskich, również na poziomie lokalnym, powinna brać pod uwagę specyficzne uwarunkowania krajowe. Chodzi szczególnie o uwarunkowania klimatyczne i ekonomiczne przy ustalaniu szczegółowych zasad popierania produkcji zielonej energii.

Prawo unijne reguluje mechanizmy promowania kogeneracji bardzo ogólnie. Za wcześnie jest bowiem - jak ustalili prawodawcy na poziomie Wspólnoty - na objęcie wszystkich państw członkowskich jednym ramowym systemem wsparcia wytwarzania ekoenergii. Dlatego Wspólnota, mimo że uznaje potrzebę wspierania odnawialnych źródeł energii za priorytet ze względu na skutki w dziedzinie ochrony środowiska i tworzenie lokalnie miejsc pracy, to jednak przyznaje państwom członkowskim prawo do różnicowania wsparcia w zasadzie podobnych instalacji. Tym samym nie ma przeszkód, by region Walonii - mając na względzie możliwość wykorzystania niskiej jakości drewna w przemyśle papierniczym czy meblarskim - nie promował, tak samo jak np. wiatraków, urządzeń spalających biomasę z drzew. Te bowiem odnawiają się o wiele dłużej niż inne rośliny.

Bez wsparcia

Tak więc sądy krajowe będą musiały orzec, że region Walonii nie ma obowiązku przyznawać wzmożonego wsparcia spółce IBV. Ta zaś nie ma prawa powoływać się na złamanie zasady równego traktowania i niedyskryminacji, dotyczącej w Unii także przedsiębiorców.

z 26 września 2013 r. w sprawie C-195/12, Industrie du bois de Vielsalm & Cie (IBV) SA przeciwko Région wallonne


Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk

 dobromila.niedzielska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.