Grzywny za nieskładanie bilansów są w Unii konieczne
Orzeczenie
Nie narusza swobody przedsiębiorczości nakładanie grzywny za nieujawnienie w odpowiednim terminie przez spółkę lub jej zagraniczny oddział rocznego bilansu w rejestrze sądowym. Tego rodzaju sankcje są dopuszczalne nawet bez wzywania do usunięcia braków i pytania przedsiębiorcy o zdanie - orzekł luksemburski Trybunał Sprawiedliwości.
Austriackie kary
Problem nieprzekazywania w terminie do rejestrów handlowych rocznych bilansów jest plagą nie tylko w Polsce, lecz także w innych państwach UE. Dlatego Austriacy, implementując dyrektywę 2009/101/WE w sprawie koordynacji gwarancji, jakie są wymagane od spółek, i biorąc pod uwagę unijną zasadę mówiącą o ujawnianiu dokumentów finansowych oddziałów zagranicznych spółek zgodnie z prawem państwa, w którym oddział ma siedzibę, przewidzieli, że po upływie dziewięciu miesięcy od końca roku obrotowego niesubordynowani przedsiębiorcy mogą być karani grzywnami w celu przymuszenia. I to bez wcześniejszego pouczenia o takiej ewentualności. Kara wynosi od 700 do 3600 euro, a w razie bezskuteczności może być ponawiana co dwa miesiące. Spółce wolno wówczas złożyć w ciągu czternastu dni odwołanie od ogłoszonego w normalnym trybie postanowienia sądu. I jeśli wniosek wykazuje, że w wykonaniu obowiązku sprawozdawczego przeszkodziły nieprzewidziane zdarzenia, postanowienie nie jest wykonywane.
Gdyby jednak nawet usprawiedliwiony początkowo przedsiębiorca nie ujawnił bilansu przez następne dwa miesiące, naraziłby się na orzeczenie kolejnej grzywny.
Bez taryfy ulgowej
Tak właśnie stało się z Texdata, niemiecką spółką z o.o., prowadzącą działalność w Austrii za pośrednictwem oddziału wpisanego do rejestru tamtejszych spółek. Sąd pierwszej instancji w Innsbrucku nałożył na nią dwie grzywny po 700 euro. Mimo odwołań wniesionych w terminie, lecz pozbawionych uzasadnienia, kary zostały orzeczone ponownie. Spółka nie złożyła bowiem wymaganych skonsolidowanych sprawozdań. Sąd, do którego Texdata się odwołała, zapytał więc Trybunał Sprawiedliwości, czy austriackie prawo nie jest zbyt restrykcyjne i tym samym czy nie łamie wspólnotowej zasady swobody przedsiębiorczości, skoro np. nowe grzywny mogą być nałożone na oddział zagranicznej spółki w razie utrzymującego się uchybienia nawet bez uprawomocnienia się początkowych postanowień w tej sprawie.
Europejski obowiązek
TS orzekł, że ani postanowienia Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, mówiące o poszanowaniu prawa do obrony sadowej, ani przepisy dyrektywy 89/666/EWG dotyczącej ujawniania informacji o oddziałach zagranicznych spółek nie sprzeciwiają się przepisom krajowym, które karzą grzywną bez wcześniejszego uprzedzenia spółki nieprzestrzegające obowiązków sprawozdawczych.
Do sądów krajowych należy wprawdzie ustalenie w konkretnych przypadkach, czy sankcja jest i proporcjonalna, i odstraszająca, niemniej ważniejsze jest, że spółki muszą zapewniać - przez publikację dokumentów finansowych - swoim kontrahentom informacje, których nie mogliby poznać w inny sposób. Trybunał przypomniał przy tym, że obowiązujący wcześniej w Austrii mniej restrykcyjny system karania spółek był na tyle nieskuteczny, że konieczna okazała się zmiana. Obecne przepisy zaś stosowane są w ten sam sposób i wobec przedsiębiorców austriackich, i obcych. Nie może więc być mowy o łamaniu swobody przedsiębiorczości.
Poza tym na spółki wypełniające swoje obowiązki żadna sankcja nie jest nakładana. Niesubordynowane zaś muszą być karane we wszystkich państwach Unii.
Ważne
Żaden z podstawowych aktów prawnych UE nie sprzeciwia się przepisom krajowym, które pozwalają bez wcześniejszego uprzedzenia karać grzywną spółki nieprzestrzegające obowiązków sprawozdawczych
Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk
dobromila.niedzielska@infor.pl
ORZECZNICTWO
Wyrok TS w sprawie C-418/11.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu