Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzeba dobrze uzasadnić potrzebę wyroku europejskiego sądu

29 czerwca 2018

Orzeczenie

Wyrok konstytucyjnego sądu państwa członkowskiego może spowodować, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie odpowie na pytanie o zgodność z prawem UE pozostałych przepisów kwestionowanej ustawy.

Problem hipotetyczny

Zasadą jest, że to sąd krajowy ocenia, czy do wydania wyroku jest mu potrzebna odpowiedź Trybunału Sprawiedliwości dotycząca wykładni prawa krajowego w związku z regulacjami wspólnotowymi. Dlatego TS ma obowiązek rozstrzygać przedstawione mu zagadnienia. Niemniej - przed wydaniem własnych wyroków - i on musi oceniać, czy wykładnia prawa UE ma związek ze stanem faktycznym rozpatrywanym na poziomie krajowym. Z tego powodu trybunał powinien dysponować informacjami o istocie i okolicznościach sporu, a także wiedzą o przepisach krajowych. Gdyby więc okazało się, że przedstawiony problem jest na tyle hipotetyczny, że odpowiedź na pytanie prejudycjalne nie byłaby użyteczna w procesie krajowym, europejski sąd może odmówić wydania orzeczenia.

Tak się też stało we włoskiej sprawie, w której sąd handlowy San Severino zwrócił się do TS o rozstrzygnięcie, czy włoskie przepisy dotyczące obowiązkowej mediacji są zgodne z przepisami Unii Europejskiej.

Obowiązkowa mediacja

Chodziło o ustalenie, czy fakt, że włoski sąd może snuć wnioski dowodowe wobec strony procesu, która nie uczestniczyła we wcześniejszej obowiązkowej mediacji, nie kłóci się z zasadą skutecznej ochrony sądowej.

We Włoszech niemożliwe jest też uznanie wniosku o zwrot kosztów poniesionych przez wygrywającego, jeżeli odrzucił on propozycje ugody, ale konieczne jest obciążenie go kosztami poniesionymi przez przegrywającego i opłatą sądową, jeżeli orzeczenie odpowiada treści propozycji ugodowej. Sąd z San Severino pragnął więc ustalić, czy jest to zgodne z prawem europejskim. Przy tym koszt obligatoryjnego postępowania mediacyjnego może przekroczyć sześciokrotność kosztów sądowych, a czas przewidziany przez prawo krajowe na mediację to cztery miesiące i bywa on przedłużany, jeśli pojawią się nowe żądania.

Odpowiedź była potrzebna do rozpatrzenia powództwa Ciro Di Donny przeciwko spółce SIMSA o naprawienie szkody spowodowanej przez wózek widłowy pozwanej, który wjechał w samochód powoda. I mimo że SIMSA nie podważała okoliczności faktycznych, to wniosła o odroczenie terminu pierwszej rozprawy, by pozwać jej ubezpieczyciela. Poza tym domagała się wcześniejszej mediacji.

Trybunał po trybunale

Kiedy pytania włoskiego sądu leżały w Trybunale Sprawiedliwości, krajowy trybunał konstytucyjny uchylił kilka najważniejszych postanowień dekretu przymuszającego strony sporów do uczestnictwa w procedurze mediacyjnej. Mimo to sąd z San Severino postanowił nie wycofywać swego wniosku o interpretację wszystkich włoskich przepisów mediacyjnych.

TS uznał jednak, że jego analiza byłaby w tej sytuacji niepotrzebna.

Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk

dobromila.niedzielska@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok TS w sprawie C-492/11. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.