Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Trzeba dobrze uzasadnić potrzebę wyroku europejskiego sądu

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Orzeczenie

Wyrok konstytucyjnego sądu państwa członkowskiego może spowodować, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie odpowie na pytanie o zgodność z prawem UE pozostałych przepisów kwestionowanej ustawy.

Problem hipotetyczny

Zasadą jest, że to sąd krajowy ocenia, czy do wydania wyroku jest mu potrzebna odpowiedź Trybunału Sprawiedliwości dotycząca wykładni prawa krajowego w związku z regulacjami wspólnotowymi. Dlatego TS ma obowiązek rozstrzygać przedstawione mu zagadnienia. Niemniej - przed wydaniem własnych wyroków - i on musi oceniać, czy wykładnia prawa UE ma związek ze stanem faktycznym rozpatrywanym na poziomie krajowym. Z tego powodu trybunał powinien dysponować informacjami o istocie i okolicznościach sporu, a także wiedzą o przepisach krajowych. Gdyby więc okazało się, że przedstawiony problem jest na tyle hipotetyczny, że odpowiedź na pytanie prejudycjalne nie byłaby użyteczna w procesie krajowym, europejski sąd może odmówić wydania orzeczenia.

Tak się też stało we włoskiej sprawie, w której sąd handlowy San Severino zwrócił się do TS o rozstrzygnięcie, czy włoskie przepisy dotyczące obowiązkowej mediacji są zgodne z przepisami Unii Europejskiej.

Obowiązkowa mediacja

Chodziło o ustalenie, czy fakt, że włoski sąd może snuć wnioski dowodowe wobec strony procesu, która nie uczestniczyła we wcześniejszej obowiązkowej mediacji, nie kłóci się z zasadą skutecznej ochrony sądowej.

We Włoszech niemożliwe jest też uznanie wniosku o zwrot kosztów poniesionych przez wygrywającego, jeżeli odrzucił on propozycje ugody, ale konieczne jest obciążenie go kosztami poniesionymi przez przegrywającego i opłatą sądową, jeżeli orzeczenie odpowiada treści propozycji ugodowej. Sąd z San Severino pragnął więc ustalić, czy jest to zgodne z prawem europejskim. Przy tym koszt obligatoryjnego postępowania mediacyjnego może przekroczyć sześciokrotność kosztów sądowych, a czas przewidziany przez prawo krajowe na mediację to cztery miesiące i bywa on przedłużany, jeśli pojawią się nowe żądania.

Odpowiedź była potrzebna do rozpatrzenia powództwa Ciro Di Donny przeciwko spółce SIMSA o naprawienie szkody spowodowanej przez wózek widłowy pozwanej, który wjechał w samochód powoda. I mimo że SIMSA nie podważała okoliczności faktycznych, to wniosła o odroczenie terminu pierwszej rozprawy, by pozwać jej ubezpieczyciela. Poza tym domagała się wcześniejszej mediacji.

Trybunał po trybunale

Kiedy pytania włoskiego sądu leżały w Trybunale Sprawiedliwości, krajowy trybunał konstytucyjny uchylił kilka najważniejszych postanowień dekretu przymuszającego strony sporów do uczestnictwa w procedurze mediacyjnej. Mimo to sąd z San Severino postanowił nie wycofywać swego wniosku o interpretację wszystkich włoskich przepisów mediacyjnych.

TS uznał jednak, że jego analiza byłaby w tej sytuacji niepotrzebna.

Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk

dobromila.niedzielska@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok TS w sprawie C-492/11. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.