Niezgłoszenie przedsiębiorcy do upadłości to według prawa unijnego czyn niedozwolony
Orzeczenie
Jeżeli wierzyciel spółki akcyjnej zamierza pociągnąć do odpowiedzialności za jej długi członka zarządu lub akcjonariusza, którym jest inna spółka - dominująca, to może złożyć pozew tam, gdzie nastąpiła szkoda. Chodzi o miejsce, w którym spółka prowadziła działalność. I nie ma przy tym znaczenia przeniesienie wierzytelności na kolejną osobę fizyczną lub prawną - orzekł luksemburski Trybunał Sprawiedliwości.
Zasadą wynikającą z rozporządzenia nr 44/2001 w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych, nazywanego Brukselą I, jest pozywanie przed sąd miejsca zamieszkania lub siedziby pozwanego. Wyjątkiem zapisanym w tym akcie są sytuacje, w których przedmiotem postępowania ma być roszczenie wynikające z czynu niedozwolonego lub zachowania do niego podobnego. Wolno wówczas pozwać przed sąd miejsca, gdzie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Istotna jest bowiem w takich przypadkach bliskość w stosunku do miejsca prowadzenia sporu i łatwość administrowania dowodami. Odpada konieczność słuchania świadków w innym państwie UE czy tłumaczenia na inne języki dowodów, a także przepisów prawa rządzących sporną sytuacją.
Spółka przeciw spółce
Nie była jednak oczywista właściwość sądu w sprawie dochodzenia należności od holenderskiego członka zarządu szwedzkiej spółki Copperhill. Kiedy utraciła płynność, przestała płacić podwykonawcom. Została więc poddana postępowaniu naprawczemu, które według reguł szwedzkich nie jest upadłością. Jednocześnie spółka Evergreen weszła w posiadanie 90 proc. jej akcji, a część wierzytelności kupiła spółka Invest. I to ona pozwała o odszkodowanie członka zarządu Copperhill ("spółki winowajczyni zadłużenia") i jej spółkę dominującą.
Sąd w Östersund uznał, że nie jest właściwy w tej sprawie. Invest zażądał więc od sądu wyższej instancji skierowania wniosku do TS o interpretację Brukseli I i scedował swoją wierzytelność na spółkę ÖFAB.
Szwedzki sąd zapytał Trybunał, czy w takiej sytuacji ma zastosowanie Bruksela I.
To nie upadłość
TS orzekł, że rozporządzenia nr 44/2001 nie stosuje się wprawdzie do postępowania upadłościowego, niemniej Copperhill nie została mu poddana. Poza tym czyn niedozwolony lub podobny do niego, opisany w Brukseli I, obejmuje powództwa wytaczane przez wierzyciela spółki zarówno przeciwko członkowi zarządu, jak i większościowemu akcjonariuszowi - skoro pozwolili na działalność niedokapitalizowanego przedsiębiorstwa, zamiast rozpocząć postępowanie upadłościowe.
Proces zaś może się toczyć w państwie siedziby spółki chociażby dlatego, że tam najłatwiej jest ustalać fakty związane z jej działalnością i sytuacją finansową. Nie ma też przy tym żadnego znaczenia, czy wierzytelność została przeniesiona na inny podmiot, niż pierwotnie uprawniony do jej dochodzenia.
Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk
dobromila.niedzielska@infor.pl
ORZECZNICTWO
Wyrok TSUE w sprawie C-147/12. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu