Bez polisy ratunek kosztuje
Kupowałem w biurze podróży wyjazd na narty w słowackim ośrodku Jasná. Kobieta za ladą uporczywie przekonywała mnie, że powinienem wykupić dodatkowe ubezpieczenie. Miała oczywiście specjalną ofertę. Trochę się wystraszyłem, kiedy ostrzegła, że jeśli złamię nogę na stoku, to będę musiał zapłacić za zwiezienie mnie na dół i za wizytę u lekarza. Zdawało mi się, że skoro jesteśmy w Unii, to leczenie w nagłych wypadkach mamy w unijnym kraju bezpłatne. Jak to jest tak naprawdę z wyjazdami na narty? Czy dodatkowe ubezpieczenie jest rzeczywiście niezbędne? - pyta pan Rafał, mieszkaniec Trójmiasta.
Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta, bo rację ma zarówno pan Rafał, jak i pracownica biura. Jeśli wyjeżdżamy na narty do krajów Unii Europejskiej i zadbamy w porę o pobranie z naszego oddziału NFZ karty EKUZ (Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego), mamy takie samo prawo do leczenia za granicą, jak obywatele kraju, w którym przebywamy.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.