Dziennik Gazeta Prawana logo

E-mail to nie adres pocztowy

12 lipca 2020

Prawo unijne nie zobowiązuje platform takich jak YouTube do podawania adresów e-mail, numerów telefonu czy IP użytkowników, którzy naruszają prawa autorskie – orzekł Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Sprawa dotyczyła bezprawnego rozpowszechniania na YouTubie filmów, do których prawa posiada w Niemczech dystrybutor Constantin Film (chodzi m.in. o „Straszny film 5”). Zanim zablokowano do nich dostęp, zdążyło je obejrzeć kilkadziesiąt tysięcy osób. Dystrybutor chciałby pozwać użytkowników, którzy umieścili te filmy, ale, żeby to zrobić, musiałby ustalić ich tożsamość. W tym zaś mogłyby pomóc dane takie jak adres e-mail, numer telefonu i IP urządzenia. Przekazania tych informacji zażądał od Google’a, właściciela platformy YouTube. Ten jednak odmówił. Przed niemieckimi sądami zapadły różne orzeczenia, a teraz sprawa czeka na rozstrzygnięcie przez Federalny Trybunał Sprawiedliwości. Ten poprosił o zajęcie stanowiska TSUE. A to dlatego, że choć pozew o nakazanie ujawnienia wspomnianych danych opiera się na niemieckim prawie, to chodziło o przepisy implementujące unijną dyrektywę 2004/48/WE w sprawie egzekwowania praw własności intelektualnej. W art. 8 wymaga ona, aby sądy mogły nakazywać podanie informacji na temat pochodzenia towarów lub usług naruszających prawo własności intelektualnej, w tym nazw i adresów naruszycieli. Pytanie, czy w tym sformułowaniu mieści się również adres poczty elektronicznej, numer telefonu i IP urządzenia.

Pozostało 95% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.