Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Reklama nie może pomijać klasy energetycznej

18 października 2023
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Dostawcy i sprzedawcy piekarników czy okapów są zobowiązani podać w swoich reklamach dotyczących konkretnego modelu produktu jego klasę efektywności energetycznej oraz zakres klas efektywności dostępnych na etykiecie – stwierdził Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Z obowiązku tego nie zwalnia brak konkretnego aktu prawnego, wydawanego przez Komisję Europejską.

Sprawa, w której zapadło rozstrzygnięcie, dotyczyła sporu między niemieckim sklepem meblowym Roller, prowadzącym sprzedaż mebli kuchennych i urządzeń AGD, a pozarządowym stowarzyszeniem stojącym na straży ochrony konkurencji i zwalczania nieuczciwych praktyk rynkowych. Roller za pośrednictwem strony internetowej reklamował zestaw mebli kuchennych, sprzedawanych w pakiecie ze sprzętem wbudowanym w szafki. Stowarzyszenie zarzuciło Rollerowi umieszczanie w tych reklamach jedynie szczątkowych informacji o oferowanym sprzęcie. Pojawiły się dane o klasie energetycznej konkretnych urządzeń, ale nie wskazano pełnego zakresu dostępnych na rynku klas energetycznych. Roller odmówił wycofania reklamy czy też jej uzupełnienia o brakujące informacje. Sprawa swój finał znalazła w sądzie, w którym sprzedawca stwierdził, że prawo unijne nie nakazuje mu wprost informować konsumenta o rozpiętości klas energetycznych reklamowanych przez niego sprzętów.

Rzeczywiście, wciąż brakuje jasnych wytycznych co do sposobu informowania konsumentów o właściwościach technicznych piekarników oraz okapów nadkuchennych. TSUE wskazał jednak, że do czasu określenia tych wymogów przez Komisję Europejską sprzedawcy muszą odwzorowywać w reklamach charakterystyczne etykiety naklejane bezpośrednio na piekarniki i okapy. Nie wystarczy jednak samo umieszczenie w reklamie znaku klasy energetycznej np. A+. Do podjęcia przez konsumenta świadomego wyboru konieczne jest także ukazanie rozpiętości dostępnych klas, np. od D do A+++. Trybunał zastrzegł także, że zarówno rozmiar, jak i kolor czcionki użytej do prezentowania danych w reklamie powinny odpowiadać tym występującym na etykiecie oraz być widoczne i czytelne dla przeciętnego odbiorcy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.