Reklama nie może pomijać klasy energetycznej
Dostawcy i sprzedawcy piekarników czy okapów są zobowiązani podać w swoich reklamach dotyczących konkretnego modelu produktu jego klasę efektywności energetycznej oraz zakres klas efektywności dostępnych na etykiecie – stwierdził Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Z obowiązku tego nie zwalnia brak konkretnego aktu prawnego, wydawanego przez Komisję Europejską.
Sprawa, w której zapadło rozstrzygnięcie, dotyczyła sporu między niemieckim sklepem meblowym Roller, prowadzącym sprzedaż mebli kuchennych i urządzeń AGD, a pozarządowym stowarzyszeniem stojącym na straży ochrony konkurencji i zwalczania nieuczciwych praktyk rynkowych. Roller za pośrednictwem strony internetowej reklamował zestaw mebli kuchennych, sprzedawanych w pakiecie ze sprzętem wbudowanym w szafki. Stowarzyszenie zarzuciło Rollerowi umieszczanie w tych reklamach jedynie szczątkowych informacji o oferowanym sprzęcie. Pojawiły się dane o klasie energetycznej konkretnych urządzeń, ale nie wskazano pełnego zakresu dostępnych na rynku klas energetycznych. Roller odmówił wycofania reklamy czy też jej uzupełnienia o brakujące informacje. Sprawa swój finał znalazła w sądzie, w którym sprzedawca stwierdził, że prawo unijne nie nakazuje mu wprost informować konsumenta o rozpiętości klas energetycznych reklamowanych przez niego sprzętów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.