Dziennik Gazeta Prawana logo

Sądy administracyjne zdecydują, co dalej z automatami o niskich wygranych

20 lipca 2012

Orzeczenie

Ustawa hazardowa wprowadzona w 2009 r. mogła wymagać notyfikacji Komisji Europejskiej. Mają to zbadać sądy krajowe - orzekł wczoraj Trybunał Sprawiedliwości UE.

Na wyrok trybunału czekali producenci automatów do gier o niskich wygranych. Ustawa o grach hazardowych z 2009 r. (Dz.U. nr 201, poz. 1540 z późn.zm.) wprowadziła bowiem ograniczenia w prowadzeniu gier na automatach o niskich wygranych. Zgodnie z nowymi przepisami zezwolenia na działalność w zakresie gier na automatach nie mogły zostać przedłużone. Co więcej nowa ustawa przewidywała, że gry na automatach o niskich wygranych można prowadzić jedynie w kasynach.

Wątpliwości, jakie zgłosiły polskie podmioty, dotyczyły jednak samej procedury uchwalenia nowej ustawy. Upatrywały w niej szansy na to, aby nowej ustawy nie stosować.

We wczorajszym wyroku trybunał musiał rozstrzygnąć, czy przepisy ustawy o grach hazardowych (przede wszystkim art. 138 ust. 1, ale też art. 129 ust. 2 oraz art. 135 ust. 2) są przepisami technicznymi, o których mowa w dyrektywie 98/34 (Dz.U. UE. L nr 98.204.37 z późn. zm.), a co za tym idzie czy polski ustawodawca miał obowiązek skonsultować wprowadzenie tych przepisów z Komisją Europejską. Kwestionowany przepis, a więc art. 138 ust. 1 polskiej ustawy, określał zakaz przedłużania zezwoleń na działalność w zakresie gier na automatach o niskich wygranych. Pozostałe regulacje dotyczyły umarzania postępowań w sprawie wydania zezwoleń na prowadzenie działalności w zakresie gier na automatach o niskich wygranych oraz zakazu zmiany miejsca urządzania gier na tych automatach.

Skarżąca spółka twierdziła, że ustawodawca miał obowiązek skonsultowania z Komisją Europejską, czy takie przepisy można wprowadzić, ale tego obowiązku nie dopełnił. W efekcie organy administracji nie mogły stosować ustawy o grach hazardowych. Skarżąca na potwierdzenie swojego stanowiska przywołała wyrok ETS w sprawie Unilever (C-443/98), w którym trybunał wyjaśnił, że skutkiem niedopełnienia obowiązku notyfikacji jest to, że nie można zastosować przepisów technicznych.

Jak wyjaśnia Zbigniew Krüger, adwokat w kancelarii Krüger & Partnerzy, wczorajszy wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE nie przesądza jednak o zgodności lub niezgodności wprowadzonej w 2009 roku ustawy hazardowej z prawem UE.

Unijny sąd orzekł, że przepisy ustawy o grach hazardowych, które mogą powodować ograniczenie, a nawet stopniowo uniemożliwić prowadzenie gier na automatach o niskich wygranych poza kasynami i salonami gry, są potencjalnie przepisami technicznymi. To, czy tak naprawdę jest, ma zbadać sąd krajowy. WSA w Gdańsku, który skierował pytanie do trybunału (sygn.akt III SA/Gd 352/10), będzie więc musiał ustalić, czy zakazy dotyczące użytkowania automatów do gier o niskich wygranych wprowadzone ustawą o grach hazardowych mogą w istotny sposób wpływać na właściwości lub sprzedaż tych automatów. Musi również rozstrzygnąć, czy automaty mogą zostać zaprogramowane lub przeprogramowane tak, aby można je wykorzystywać w kasynach jako automaty do gier hazardowych. Dopiero po rozstrzygnięciu tych kwestii sąd krajowy będzie mógł stwierdzić, czy sporne przepisy ustawy hazardowej wymagały konsultacji z UE i w efekcie czy można te przepisy stosować. Zdaniem Zbigniewa Krugera notyfikacja była konieczna. Resort finansów w wydanym wczoraj komunikacie twierdzi, że takiej konieczności nie było.

DGP przypomina

gry na automatach o niskich wygranych po wygaśnięciu wcześniejszych zezwoleń można urządzać jedynie w kasynach

Łukasz Zalewski

lukasz.zalewski@infor.pl

Wyrok TS UE z 19 lipca 2012 r., sygn. akt C-213/11, C-214/11 i C-217/11.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.