Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Droga sądowa w sprawach europetycji może zostać ograniczona

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Opinia rzecznika

Trybunał Sprawiedliwości powinien zmienić dotychczasową linię orzeczniczą unijnego sądu w sprawach dotyczących petycji do Parlamentu Europejskiego - zaproponował w opinii Niilo Jääskinen, rzecznik generalny TS. Zarekomendował on trybunałowi, by stwierdził, iż kontrolę sądową sprawowaną nad decyzjami Komisji Parlamentu Europejskiego ds. Petycji trzeba znieść. Nie stanowią one bowiem - zdaniem rzecznika - aktów podlegających zaskarżeniu. Są tylko narzędziem dialogu politycznego. Prawo petycji zaś jest wyrazem demokratycznej interakcji między obywatelami Unii a wybranymi przez nich przedstawicielami w PE. Dlatego, poza wyjątkowymi sytuacjami, prawo to powinno pozostawać poza zasięgiem zainteresowań i interwencji sądów Unii.

Do tej pory TS nie orzekał w tego rodzaju sprawach. Wypowiadał się tylko sąd pierwszej instancji. Zajął przy tym diametralnie różne stanowisko od prezentowanego przez Jääskinena. Orzekł, że ocena dopuszczalności petycji z pewnością powinna podlegać kontroli sądowej. A to dlatego, że decyzja o niedopuszczalności lub o nienadaniu dalszego biegu petycji może wpłynąć na istotę prawa do ich składania. W związku z tym mogłaby stać się przedmiotem skargi o stwierdzenie nieważności na podstawie Traktatu o funkcjonowaniu UE (TFUE).

Rzecznik generalny przekonuje jednak, że sąd popełnił błąd polegający na zbyt szerokim rozumieniu zakresu prawa do składania petycji przez Europejczyków. Z artykułów 20 i 227 TFUE wynika, że prawo do składania petycji jest jednym z podstawowych, jakie ma obywatel Unii. A polega na możliwości złożenia indywidualnie bądź wraz z innymi osobami (fizycznymi lub prawnymi) stosownego dokumentu do Parlamentu Europejskiego. Petycja może mieć bowiem postać skargi albo wniosku. I może dotyczyć zarówno spraw leżących w interesie publicznym, jak i prywatnym (prawa obywatelskie, ochrona konsumentów, ochrona środowiska, zatrudnienia, wzajemne uznawanie kwalifikacji zawodowych itd.). Zawsze jednak musi dotyczyć spraw objętych zakresem działalności Unii.

I jeśli nawet Komisja Parlamentu Europejskiego ds. Petycji stwierdza niedopuszczalność skierowanej do niej tego rodzaju skargi, sugeruje zainteresowanemu, by zwrócił się do właściwego organu krajowego lub międzynarodowego. Kiedy natomiast petycja jest dopuszczalna, Komisja rozpoznaje ją co do istoty.

Tym razem urzędnik europejski złożył petycję w sprawie oceny jego pracy i nieawansowania go. Europejski rzecznik praw obywatelskich stwierdził bowiem przypadek niewłaściwego administrowania w jego sprawie przez Parlament. Dlatego Peter Schönberger wniósł do sądu o stwierdzenie nieważności decyzji o przekazaniu jego petycji urzędnikowi zajmującemu się w PE sprawami personalnymi. Sąd odrzucił jednak jego skargę, ponieważ doszedł do przekonania, że skoro petycja została przez Komisję Parlamentu uznana za dopuszczalną, to nic nie zamyka Schönbergerowi dalszej administracyjnej drogi dochodzenia jego praw.

Zainteresowany odwołał się od wyroku aądu do TS. Trybunał natomiast poprosił o opinię swego rzecznika. Niilo Jääskinen, przyjrzawszy się sprawie, sugeruje wydanie orzeczenia, które wszystkim obywatelom UE zamknie drogę sądową w razie podjęcia politycznej - jak to określił - decyzji przez Komisję Parlamentu Europejskiego ds. Petycji w sprawie nierozpatrywania ich co do istoty.

Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk

dobromila.niedzielska@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok w sprawie C-261/13 P www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.