Hobby i sąsiedztwo integrują mocniej niż egzamin językowy
Orzeczenie
Nałożenie na rezydentów długoterminowych obowiązku integracji przez państwo, w którym się osiedlili, nie narusza prawa Unii. Takie wymaganie nie może jednak stanowić warunku utrzymania statusu rezydenta ani uprawnień z nim związanych - uznał w swojej opinii dla luksemburskiego Trybunału Sprawiedliwości jego rzecznik generalny Maciej Szpunar.
Dyrektywa 2003/109/WE dotycząca statusu obywateli państw trzecich będących rezydentami długoterminowymi pozwala państwom członkowskim żądać od przybyszów, by zintegrowali się ze społeczeństwem, w którym chcą żyć na stałe. W Holandii, żeby wykazać się integracją, trzeba zdać egzamin z języka niderlandzkiego, a także z podstawowej wiedzy o społeczeństwie. Niewywiązanie się z tego obowiązku w określonym terminie jest wykroczeniem karanym grzywną.
Przeciwko regulacji i jej egzekwowaniu wystąpiły dwie świeżo upieczone rezydentki długoterminowe - jedna z USA, druga z Nowej Zelandii. Uważają, że konieczność złożenia egzaminu nie powinna ich dotyczyć, skoro uzyskały już interesujący je status. Obie odwołały się od skierowanych do nich decyzji administracyjnych miasta Bredy i gminy Amsteleen. Rozpoznający sprawy na poziomie apelacji holenderski naczelny sąd administracyjny zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości UE. Chciał ustalić, czy obowiązek integracji społecznej w odniesieniu do rezydentów długoterminowych jest zgodny z prawem Unii, skoro niewywiązanie się z niego jest karalne.
Rzecznik generalny TS przypomniał, że prawo Unii, przyznając szczególny status obywatelom państw spoza Wspólnoty, nie wyklucza podejmowania przez państwa członkowskie działań, które pomogłyby im w zintegrowaniu się ze społeczeństwem. Niemniej państwa członkowskie, wykorzystując margines przyznanej im swobody wyboru środków, nie mogą naruszać celu ani skuteczności dyrektyw. Obowiązek integracji nie może bowiem nadmiernie utrudniać życia rezydentom długoterminowym.
Ostatecznie rzecznik stwierdził, że konieczność zdawania obowiązkowego egzaminu z języka kraju osiedlenia czy z wiedzy o miejscowym społeczeństwie nie przyczynia się do rzeczywistej integracji przybysza. I rozwiązanie takie nie powinno obciążać imigrantów. Bez względu zresztą na to, czy uzyskali już status rezydenta długoterminowego, czy dopiero się o to starają. Najważniejsze są bowiem więzi rodzinne, związane z pracą, stosunkami sąsiedzkimi czy nawet uprawianym hobby. Nałożenie grzywny zaś - w razie niespełnienia administracyjnych obowiązków integracyjnych - sędzia Szpunar uznał za nieproporcjonalnie dolegliwą i nieprowadzącą do celu sankcję, podważającą samą istotę włączania do społeczeństwa państwa osiedlenia. Zarekomendował więc trybunałowi orzeczenie, że wprawdzie dyrektywa nie zabrania stosowania środków integrujących z miejscowym społeczeństwem rezydentów długoterminowych, niemniej nie mogą one obejmować obowiązku składania egzaminów ani nie powinny wiązać się z nakładaniem grzywien.
Ważne
Rezydentem w UE może zostać tylko ten, kto legalnie i nieprzerwanie mieszka w danym kraju co najmniej od pięciu lat
Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk
dobromila.niedzielska@infor.pl
ORZECZNICTWO
Opinia rzecznika generalnego w sprawie C-579/13.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu