Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Elastyczne ograniczenia pracy tymczasowej

7 kwietnia 2022
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Pracownik tymczasowy może być zatrudniany na istniejącym stale stanowisku, niekoniecznie na zastępstwo nieobecnego. Jeśli krajowe przepisy nie przewidują nawiązania etatu (jako sankcji za przekroczenie limit ó w pracy tymczasowej), to nie można się tego domagać, powołując się bezpośrednio na dyrektywę. Tak wynika z wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE.

Sprawa, którą zajmował się TSUE, dotyczy pracownika tymczasowego z Niemiec, który był zatrudniony w tej formule od 1 września 2014 r. Aż do 31 maja 2019 r. był skierowany wyłącznie do pracy w firmie Daimler (pracodawca użytkownik). W Niemczech - w przeciwieństwie do Polski - przepisy chroniące przed nadużywaniem skierowań (czyli długotrwałą pracą tymczasową) weszły w życie późno, bo dopiero od 1 kwietnia 2017 r. (wcześniej obowiązywała jedynie miękka zasada przewidująca, że skierowanie pracowników może mieć wyłącznie tymczasowy charakter). Zgodnie z nowymi regulacjami niemieckimi maksymalny okres skierowania do tego samego pracodawcy użytkownika nie może przekraczać 18 miesięcy, chyba że inaczej będzie stanowił układ zbiorowy. Jeśli limit ten zostanie przekroczony, to przyjmuje się, że stosunek pracy łączy już zatrudnionego z pracodawcą użytkownikiem, a nie agencją zatrudnia (czyli jest zwykłym pracownikiem, a nie tymczasowym; taka sankcja nie jest przewidziana w polskich przepisach). Jednocześnie wprowadzono jednak regulację przejściową, zgodnie z którą do 18-miesięcznego okresu nie wlicza się skierowań trwających przed 1 kwietnia 2017 r. W rezultacie pomimo, że wspomniany pracownik świadczył pracę tymczasową przez prawie pięć lat (55 miesięcy, odejmując urlop rodzicielski), to wciąż mógł być zatrudniony w ten sposób (z uwagi na przepis przejściowy i to, że w Daimler obowiązuje układ zbiorowy, zgodnie z którym maksymalny okres skierowania wydłużono do 36 miesięcy). Podwładny uznał, że to nadużycie i złożył do sądu pracy w Berlinie powództwo o ustalenie, że z Daimlerem łączy go umowa o pracę. W I instancji przegrał, ale sąd apelacyjny powziął wiele wątpliwości co do zgodności niemieckich przepisów z dyrektywą 2008/104/WE z 19 listopada 2008 r. w sprawie pracy tymczasowej (Dz.Urz. z 2008 r., L 327, s. 9). W związku z tym wystosował do TSUE pytania prejudycjalne.

TSUE dokonał istotnych interpretacji przepisów dyrektywy, które mają znaczenie nie tylko dla osób świadczących pracę tymczasową w Niemczech, lecz także - odpowiednio - dla zatrudnionych w tej formie w innych krajach, w tym Polsce. Takie szersze znaczenie ma np. odpowiedź na pytanie, czy pracownika tymczasowego można kierować jedynie na tymczasowe stanowiska pracy, a na te stałe - jedynie w celu zastępstwa osoby zatrudnionej przez pracodawcę użytkownika. Trybunał uznał, że dyrektywa nie przewiduje takiego ograniczenia. Nie zobowiązuje państw członkowskich do uzależnienia możliwości korzystania z pracy tymczasowej od wskazania powodów o charakterze technicznym lub związanych z wymogami produkcji lub organizacji pracy (zastępstwem). Czyli zatrudniony w tym trybie może być kierowany także na stałe stanowiska (nie tylko w razie konieczności zastępstwa).

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.