Polska znów na tapecie w TSUE
W poniedziałek odbędzie się w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej wysłuchanie przedstawicieli Krajowej Rady Sądownictwa w sprawie pytań prejudycjalnych zadanych przez Naczelny Sąd Administracyjny, a dotyczących sądowej kontroli procedury wyboru sędziów Sądu Najwyższego.
Chodzi o przepis, zgodnie z którym proces nominacji do SN mógłby być wstrzymany tylko wówczas, gdyby wszyscy uczestnicy konkursu do SN, nie wyłączając jego zwycięzcy, zaskarżyli do NSA uchwałę KRS. NSA rozpoznając jedną z takich spraw, zadał pytanie prejudycjalne TSUE i nakazał wstrzymanie procesu nominacyjnego. Mimo to prezydent postanowił powołać sędziów do SN (chodzi o osoby zasiadające w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN oraz Izbie Dyscyplinarnej SN).
W marcu 2019 r. Trybunał Konstytucyjny derogował opisywany przepis (sygn. akt K 12/18), na skutek czego parlament go usunął i tym samym zlikwidował w ogóle możliwość kwestionowania przed jakimkolwiek sądem uchwał KRS dotyczących konkursów do SN. Co więcej, ustawodawca nakazał umorzenie tego typu postępowań toczących się przed NSA. W reakcji na to NSA zapytał TSUE, czy istotnie powinien umorzyć sprawę, która była pretekstem do zadania trybunałowi pierwszego pytania prejudycjalnego. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.