Niemcy zaostrzają zasady delegowania
Nie chodzi tylko o wyższe płace dla wysyłanych pracowników. Ważny jest też moment objęcia ich całym tamtejszym prawem pracy – dla niektórych nastąpi to już 30 lipca
Nasz zachodni sąsiad upublicznił właśnie projekt zmian przepisów wdrażających ostatnią unijną dyrektywę, dotyczącą delegowania do pracy przy realizacji usług w Unii Europejskiej. Zmiany są rozległe i z pewnością nie ucieszą polskich pracodawców, którzy wysyłają swoich pracowników do Niemiec. Kłopot sprawi im zwłaszcza zmiana dotycząca delegowania długoterminowego.
Chodzi o to, że zgodnie z dyrektywą co do zasady po 12 miesiącach delegowania pracownik powinien zostać objęty wszystkimi regulacjami prawnymi, administracyjnymi i wynikającymi z powszechnie obowiązujących układów zbiorowych w danym państwie (z wyjątkiem zasad dotyczących zawierania i rozwiązywania umów o pracę oraz zabezpieczenia emerytalnego). Jednocześnie implementacja unijnego prawa nie może nastąpić wcześniej niż 30 lipca 2020 r. Powstaje jednak pytanie, czy te 12 miesięcy liczymy dopiero od chwili wejścia w życie w danym kraju przepisów wdrażających dyrektywę, czy też możemy do nich wliczyć także czas delegowania sprzed tej daty. O tym, że ryzyko liczenia tego okresu wstecz istnieje, informowaliśmy już kilka miesięcy temu (patrz: dodatek Kadry i Płace z 31 października – 3 listopada 2019 r., DGP nr 212). Niestety, Niemcy skorzystały z tej drugiej, niekorzystnej dla firm delegujących, interpretacji. Co to dla nas oznacza?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.