Rozstrzyga się, ile zapłacimy za Turów
Dziś polski rząd ma otrzymać od Czechów propozycję umowy w sprawie kopalni. Jeśli strony się porozumieją, skarga Pragi może być wycofana z TSUE jeszcze przed wakacjami. Z informacji DGP wynika, że spór mógł się zakończyć o wiele wcześniej
Obowiązek postawienia po czeskiej stronie stacji pomiarowych monitorujących zanieczyszczenie środowiska, przekazywanie na bieżąco sąsiadom informacji o skutkach wydobycia węgla, stworzenie specjalnego funduszu, z którego miałyby być finansowane projekty środowiskowe, np. uzdatniania wód gruntowych na pograniczu, oraz dodatkowo ok. 50 mln euro, które Polacy mieliby wydać na inwestycje u Czechów – to propozycje, które znalazły się w umowie w sprawie kopalni w Turowie. Dzisiaj kilkudziesięciostronicowy dokument ma dotrzeć do polskiego rządu. W lutym Czesi złożyli skargę na Polskę do unijnego trybunału (TSUE) w związku z przedłużeniem koncesji dla kopalni Turów. W maju trybunał nakazał natychmiastowe jej zatrzymanie do czasu rozpatrzenia sprawy. Polska argumentuje, że nie może tego zrobić i negocjuje z Czechami umowę, która ma pozwolić na wycofanie skargi przez Pragę. W międzyczasie Czesi zawnioskowali o 5 mln euro kary dla Polski za każdy dzień pracy Turowa.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.