Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Suwerenność vs. rozpychanie traktatów

Suwerenność vs. rozpychanie traktatów
Ten tekst przeczytasz w 17 minut

Angażując się w spór o polskie sądy, instytucje unijne wypełniają treścią kolejną płaszczyznę integracji europejskiej. Dla TSUE to nic nowego – robi to od dawna i często naraża się przy tym na krytykę

Były wiceprezydent Oriol Junqueras nie miał takiego szczęścia jak dwaj inni bohaterowie katalońskich secesjonistów – ówczesny premier Katalonii Carles Puigdemont i minister zdrowia Toni Comín. Nie dość, że obaj prowodyrzy referendum niepodległościowego z 2017 r. zbiegli do Belgii, unikając tym samym procesu w kraju, to jeszcze dumnie rezydują dziś w swoich europoselskich biurach. Tymczasem Junqueras od czterech miesięcy odsiaduje wyrok 13 lat pozbawienia wolności za rokosz antypaństwowy, mimo że on także z sukcesem wystartował w zeszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego (przebywał wtedy w areszcie, a więc zgodnie z zasadą domniemania niewinności nadal przysługiwało mu bierne prawo wyborcze). Sprawa trafiła do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

TSUE uznał, że polityk mógł złożyć ślubowanie poselskie. W grudniu 2019 r. luksemburscy sędziowie orzekli, że od momentu uzyskania mandatu – czyli 26 maja 2019 r. – Junquerasowi przysługiwał immunitet (sprawa C-502/19). Zastrzegli przy tym, że hiszpańskie sądy powinny były zwrócić się o jego uchylenie do PE, jeśli chciały zatrzymać polityka w areszcie, by uniemożliwić mu dotarcie do Strasburga na sesję inauguracyjną.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.