Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

TSUE a suwerenność: meandry stanowiska resortu sprawiedliwości

Ten tekst przeczytasz w 7 minut

C zy Ministerstwo Sprawiedliwości rzeczywiście walczy o suwerenność polskiego systemu prawnego? Jak piszemy w raporcie Fundacji Laboratorium Prawa i Gospodarki, stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości względem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i prawa unijnego jest co najmniej niekonsekwentne. Raz kierownictwo resortu miota wobec organów unijnych ciężkie oskarżenia o przekraczanie kompetencji czy wywieranie niedozwolonej presji na krajowe organy konstytucyjne; innym razem przedstawiciele tego samego ministerstwa… kibicują unijnej wykładni, która jest ewidentnie sprzeczna z linią orzeczniczą polskich sądów.

„Wyrok TSUE wychodzi poza traktaty europejskie, trybunał jawnie wykroczył poza swoją rolę”, „UE poprzez polityczny organ – jakim jest TSUE – wydała, niemające traktatowych podstaw prawnych orzeczenie”, „w Polsce obowiązuje konstytucja i zasada legalizmu. W oparciu o te zasady nie ma możliwości realizacji bezprawnych, w świetle polskiego i europejskiego prawa, postanowień sądu w Luksemburgu”, „to kolejna uzurpacja unijnego trybunału, nikt nie przekazał im takich kompetencji” – to kilka komentarzy autorstwa ministra lub wiceministrów sprawiedliwości z ostatnich miesięcy. Nie ma wątpliwości, że politycy z bliskiego otoczenia Zbigniewa Ziobry uchodzą obecnie, również na tle innych polityków obozu rządzącego, za jastrzębi, zwolenników twardego kursu względem Unii, opowiadających się za polityką w stylu „ani kroku wstecz”, choćby za cenę Krajowego Planu Odbudowy lub innych realnych instrumentów poepidemicznego wsparcia z Brukseli.

Radykalizm i patriotyczne uniesienie przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwości skutkowały już niejednokrotnie zachowaniami nieodpowiedzialnymi lub wręcz humorystyczno-kompromitującymi. Dość wspomnieć wypowiedź o rzekomym ustawianiu wyroków TSUE przez lobbystów, uczestniczących z sędziami trybunału we wspólnych polowaniach lub imprezach na francuskich zamkach, czy przekazywanie belgijskiemu komisarzowi zdjęć zbombardowanej Warszawy w trakcie II wojny światowej. W tym też kontekście formułowano zarzut „bycia miękiszonem” wobec kolegów z ław rządowych lub innych członków koalicji parlamentarnej.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.