UE może ukarać Polskę za nierówne traktowanie
Komisja Europejska pozwała Polskę do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości za niewystarczające przepisy w dziedzinie równości płci i walki z dyskryminacją. Polska nie wdrożyła w całości m.in. Dyrektywy Rady 2000/43/WE w sprawie równego traktowania osób bez względu na pochodzenie rasowe lub etniczne (Dz.Urz. WE L 180 z 19 lipca 2000 r.). Termin jej wprowadzenia minął w grudniu 2007 r., ale KE twierdzi, że dotąd nie dostała informacji z Polski o przedsięwziętych krokach – mimo kilkukrotnych ostrzeżeń i ponagleń z Brukseli.
ETS najpierw zbada sprawę w postępowaniu pozaprocesowym (pisemnym), a po procesie wyda orzeczenie w sprawie.
– Dopiero wtedy będzie mogło rozpocząć się postępowanie w sprawie nałożenia kary finansowej – mówi Monika Janus z Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej.
Za niewykonanie orzeczeń ETS grożą dotkliwe konsekwencje. Cztery lata temu za każde pół roku niedostosowania krajowego prawa do przepisów UE Francja musiała płacić 58 mln euro.
Polska może uniknąć kar, jeśli rząd przyspieszy prace nad uchwaleniem projektu ustawy w sprawie wdrożenia niektórych przepisów UE w zakresie równego traktowania. Jego pierwotna wersja (projekt ustawy o równym traktowaniu) została przedstawiona przez resort pracy ponad dwa lata temu. Do dzisiaj nie udało się jednak uchwalić proponowanych zmian.
– Projekt ustawy w tej sprawie lada moment trafi pod obrady Rady Ministrów – zapowiada Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej.
Obecnie pracuje nad nim Komitet Stały RM. Projekt może ulec zmianie, gdyż nie uzyskał rekomendacji Rady Legislacyjnej działającej przy Prezesie RM. Zdaniem RL wprowadzi do krajowego ustawodawstwa przepisy, jakich nie przewidują unijne dyrektywy. Na przykład przepisy unijne dotyczą wyłącznie równego traktowania osób fizycznych, a nie jak przewiduje projekt ustawy – także osób prawnych.
Dodatkowo część przepisów projektu obowiązuje już w innych ustawach. Na przykład stanowi on, że każdy, wobec kogo dopuszczono się naruszenia zasady równego traktowania, ma prawo żądać zaniechania działań naruszających, usunięcia skutków takich działań, odszkodowania za poniesioną szkodę oraz zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. W przygotowanej dla RL opinii prof. Cezary Mik podkreślił, że nie wiadomo, jakie jest praktyczne znaczenie tych przepisów, skoro takie uprawnienia przysługują już na podstawie Konstytucji RP i kodeksu cywilnego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.