Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie ma czasu do stracenia. Inaczej Europa zostanie w tyle

3 lipca 2018

@RY1@i02/2009/207/i02.2009.207.000.012b.001.jpg@RY2@

Philip Whyte, ekspert Center for European Reform w Londynie

Materiały prasowe

ANALIZA

Komisja Europejska nie może czekać na wyniki raportu Maria Montiego. Musi zacząć działać już dziś. Inaczej cały sens istnienia jednolitego rynku - większa konkurencyjność europejskiej gospodarki, szybszy wzrost gospodarczy i możliwość konkurowania z USA i Chinami - stanie pod znakiem zapytania. Najbardziej nabrzmiała jest sytuacja w sektorze bankowym. Dzięki miliardom pomocy publicznej wyrosły m.in. w Wielkiej Brytanii prawdziwe mastodonty finansowe jak Royal Bank of Scotland czy Halifax-Lloyd, które jeszcze niedawno były bankrutami. Komisja Europejska musi przełamać opór brytyjskiego rządu i wymusić ich podział na mniejsze jednostki. Tylko w ten sposób zrekompensuje ich konkurentom uprzywilejowane traktowanie przez władze publiczne. Niewiele mniejszą pomoc otrzymały banki w innych krajach Europy. Ale nie bezwarunkowo. Teraz Komisja Europejska musi bezwględnie domagać się wypełnienia tych obietnic. Belgijski KBC dostał 7 mld euro, ale zapewnił, że zrekompensuje to swoim konkurentom, którzy nie otrzymali takiej pomocy, odsprzedając niektóre swoje oddziały, m.in. w krajach Europy Środkowej. Z kolei Societe Generale zapewniła w chwili otrzymania pomocy 1,7 mld euro, że w ciągu paru miesięcy znajdzie pieniądze, aby zwrócić to wsparcie. Prawdziwym testem dla Jose-Manuela Barroso będzie jednak przypadek Opla. Komisja Europejska musi uzależnić swoją zgodę na zatwierdzenie programu pomocy dla tego koncernu od spełnienia przez niemiecki rząd Angeli Merkel przynajmniej dwóch warunków. Po pierwsze pomoc w wysokości 4,5 mld euro musi zostać oddana do dyspozycji każdemu inwestorowi, który będzie chciał kupić Opla, a nie tylko temu, który podoba się najbardziej władzom w Berlinie. A nowy właściciel musi uzyskać prawo do przeprowadzenie restrukturyzacji firmy tak, aby jak najszybciej stanęła na nogi, a nie w taki sposób, który uchroni miejsca pracy w Niemczech. W ten sposób potencjalnie z pomocy państwa będą mogły skorzystać na równych zasadach zakłady we wszystkich krajach Unii Europejskiej.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.