Ubezpieczyciel nie ma praw procesowych swego klienta
Ubezpieczyciel, który nabył roszczenia poszkodowanego w wypadku drogowym, nie może pozwać przed sąd właściwy dla swojej siedziby ubezpieczyciela osoby odpowiedzialnej za wypadek z siedzibą w innym państwie UE.
Poszkodowanym w wypadkach drogowych we Wspólnocie przysługuje prawo pozwania zakładu ubezpieczeń ubezpieczającego w zakresie odpowiedzialności cywilnej winowajcę przed sąd, w którym powód ma miejsce zamieszkania. Jest to jednak wyjątek od zasady mówiącej, że obowiązuje jurysdykcja sądu, na którego terytorium ma miejsce zamieszkania czy siedzibę pozwany. Poszkodowanym zaś jest - zgodnie z Dyrektywą Rady 72/166/EWG - ten, komu przysługuje odszkodowanie z tytułu strat lub szkód spowodowanych przez pojazdy. Celem tej regulacji miało być zapewnienie lepszej ochrony stronie słabszej, czyli konsumentom, przez ułatwienie im dochodzenia roszczeń odszkodowawczych po wypadkach drogowych z tzw. elementem zagranicznym.
W kolizji drogowej D. Kerti, prowadząca na niemieckiej autostradzie samochód, doznała urazu kręgosłupa z powodu, że uderzyła w jej zderzak Ch. Gaukel, kierująca autem ubezpieczonym od odpowiedzialności cywilnej w WGV-Schwäbische Allgemeine Versicherungs AG. VGKK - instytucja zabezpieczenia społecznego - pokryła koszty leczenia i niezdolności do pracy za swą ubezpieczoną D. Kerti. Po czym VGKK zwróciła się do WGV-SAV o zwrot swych wydatków. Jej zdaniem wyłączną odpowiedzialność za spowodowanie wypadku ponosiła bowiem Ch. Gaukel. WGV-SAV nie zapłaciła jednak żądanej kwoty. Dlatego VGKK wystąpiła z powództwem regresowym do sądu w Austrii. Powódka Stwierdziła, że to ona poniosła szkodę wypłaciwszy świadczenia swojej ubezpieczonej i jako nabywca - z mocy austriackiej ustawy - praw ubezpieczonej weszła nie tylko w jej prawa materialne, ale również proceduralne. WGV-SAV nie zgodziła się z tym co do istoty. Poza tym zakwestionowała właściwość sądu, do którego wpłynął pozew. Dowodziła, że sporne roszczenia należały pierwotnie do D. Kerti, która w chwili wniesienia pozwu, miała miejsce pobytu w Niemczech. Pozwana firma wskazała też, że spór toczy się między stronami o równorzędnej pozycji (dwaj ubezpieczyciele), więc powód nie wymaga szczególnej ochrony, polegającej na możliwości procesowania się przed sądem swojej siedziby. Sąd odrzucił pozew uznając brak swojej jurysdykcji międzynarodowej. VGKK odwołała się jednak do wyższej instancji wnosząc o nakazanie sądowi pierwszej instancji kontynuację postępowania. Sąd drugiej instancji widząc zarówno argumenty przemawiające za, jak i przeciw pozywaniu jednego ubezpieczyciela przez drugiego, tak jak mógłby to uczynić poszkodowany, zwrócił się do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z pytaniami prejudycjalnymi. Jedno z nich dotyczyło właściwości miejscowej sądów państw członkowskich UE w tego rodzaju procesach.
Trybunał stwierdził, że funkcja ochronna unijnych przepisów polega na tym, że stosowanie szczególnych norm jurysdykcyjnych nie obejmuje osób, wobec których taka ochrona jest nieuzasadniona. Tymczasem instytucja zabezpieczenia społecznego, taka jak VGKK, nie jest stroną gospodarczo słabszą i prawnie mniej doświadczoną niż ubezpieczyciel odpowiedzialności cywilnej, taki jak WGV-SAV. ETS wskazał więc, że nie należy się szczególna ochrona w stosunkach pomiędzy profesjonalnymi uczestnikami obrotu w sektorze ubezpieczeń. W konsekwencji instytucja zabezpieczenia społecznego, ustawowy nabywca praw osoby bezpośrednio poszkodowanej w wypadku samochodowym, nie może powoływać się na przepisy pozwalające wystąpić z powództwem do sądu swojego państwa członkowskiego przeciwko ubezpieczycielowi osoby uważanej za odpowiedzialną za ten wypadek, posiadającemu siedzibę w innym państwie członkowskim.
Zgodnie zaś z rozporządzeniem WE nr 44/2001 przepisy każdego państwa członkowskiego o jurysdykcji muszą być przewidywalne i powinny w zasadzie zależeć od miejsca zamieszkania pozwanego. Tak ustalona jurysdykcja powinna mieć miejsce zawsze, a ewentualne wyjątki, w których ze względu na przedmiot sporu lub umowę stron uzasadnione jest inne kryterium powiązania, trzeba dokładnie określić.
Choć instytucja zabezpieczenia społecznego, która nabyła prawa od swego klienta, nie może wystąpić z powództwem przeciwko innemu ubezpieczycielowi przed sąd państwa własnej siedziby (powoda), to jednak tacy nabywcy praw poszkodowanego, jak jego spadkobiercy, mogą być uznani za stronę słabszą od profesjonalisty. Tym samym wolno im skorzystać z ułatwień procesowych i mogą wnieść o odszkodowanie przed sąd swego miejsca zamieszkania.
Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk
Wyrok ETS z 17 września 2009 r. (sygn. akt C?347/08)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu