Prawo wspólnotowe sprzyja demokracji
– Uważam, że nasza przynależność do Unii zapobiegła poważnym naruszeniom prawa, które były związane z rządami Prawa i Sprawiedliwości. Unia stworzyła granice, których nie można było przekroczyć. Widać było wielką ochotę rządzących na odejście od standardów demokratycznego państwa prawnego.
– UE wymaga przestrzegania takich standardów jak zakaz wprowadzania kary śmierci. Politycy mieli ochotę na jej wprowadzenie. Minister sprawiedliwości mówił otwarcie o zaostrzeniu kar. Na szczęście tego nie udało się zrobić. Także w innych kwestiach europejskich standardów ochrony praw człowieka należało przestrzegać. Była to dla obywateli swoistego rodzaju ochrona, która zapobiegła niekorzystnym dla Polski rozwiązaniom.
– Z całą pewnością tak. Tysiące stron Dziennika Ustaw, poświęconych aktom implementującym, zaciemniają obraz w poszczególnych dziedzinach prawa i w całym systemie. Jest też trochę winy naszych legislatorów. Wiele dyrektyw można było śmiało w precyzyjny sposób ująć w polskich aktach prawnych. Byłoby to z korzyścią dla ich adresatów, jasności prawa, sądów. Zapłaciliśmy więc pewną cenę za obowiązek implementacji. Generalny bilans, jeśli chodzi o prawodawstwo, jest jednak dodatni.
– Na pewno bezpośrednia współpraca sądów usprawnia przyjmowanie wyroków zapadłych w innych państwach. Ale widzę też zagrożenia. Chodzi np. o sprawy dotyczące uprowadzenia dziecka współmałżonków. Dokonuje się uznawania wyroków bez sprawdzenia argumentów drugiej strony. Byłbym w tej dziedzinie ostrożniejszy. Natomiast dobrze, że procedury są uproszczone w sprawach cywilnych i karnych.
– Są problemy, gdyż nasze prawo musi ulec dostosowaniu. Sprawa Polaka oskarżonego o gwałt na Brytyjce pokazała, że wymiar kary spowodował poważne wątpliwości sądu. Ale daliśmy sobie radę, gdyż orzeczenie Sądu Najwyższego rozwiązało problem.
– Dlatego, że jurysdykcja sądów polskich i Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości obejmuje sprawy, które powstały po wstąpieniu do Unii, od maja 2004 r., a nie wcześniejsze zaszłości.
profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego w Katedrze Prawa Karnego, był prezesem Trybunału Konstytucyjnego, przewodniczącym Rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów, rzecznikiem praw obywatelskich
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.