Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Możliwa jest upadłość polskiej spółki poza granicami kraju

19 lutego 2009

Prawo upadłościowe stanowi, że właściwość sądu w postępowaniu upadłościowym jest w pierwszej kolejności wyznaczana przez położenie głównego zakładu przedsiębiorstwa dłużnika. Jeżeli jednak dłużnik posiada zakłady na obszarach, dla których właściwych byłoby kilka sądów, a trudno ustalić, który z zakładów jest zakładem głównym, właściwy jest każdy z tych sądów.

W sytuacji natomiast, gdy dłużnik nie ma w Polsce przedsiębiorstwa, właściwy jest sąd miejsca zamieszkania albo siedziby dłużnika. Ostatecznie, gdy dłużnik nie ma w Polsce miejsca zamieszkania albo siedziby, decydujący wpływ na właściwość sądu ma obszar, na którym znajduje się majątek dłużnika.

Z momentem przystąpienia Polski do Unii Europejskiej na terenie RP zaczęło obowiązywać rozporządzenie Rady nr 1346/2000 z 29 maja 2000 r. o postępowaniu upadłościowym (zwane dalej rozporządzeniem). Uzupełniło to porządek prawny o implementowane wcześniej do prawa upadłościowego dyrektywy dotyczące restrukturyzacji i upadłości instytucji kredytowych oraz ubezpieczeniowych czy dotyczące systemów rozliczeń papierów wartościowych. Wspomnieć należy również, że do prawa upadłościowego zostało transponowane prawo modelowe UNCITRAL z 1986 roku.

To ostatnie ma znaczenie o tyle, że reguluje upadłość transgraniczną w stosunku do podmiotów spoza Unii Europejskiej.

Rozporządzenie obejmuje tylko państwa członkowskie Unii Europejskiej (z wyjątkiem Danii).

Rozporządzenie określa zasady ustalania jurysdykcji międzynarodowej (tak naprawdę europejskiej w ramach UE z wyłączeniem Danii) dla celów insolwencyjnych. Pomimo że rozporządzenie statuuje, iż sądem (organem) właściwym do ogłoszenia upadłości jest sąd upadłościowy właściwy według siedziby dłużnika, rozporządzenie umożliwia również obalenie powyższego domniemania poprzez wykazanie, że centrum podstawowych interesów dłużnika będącego osobą prawną (Center of Main Interest potocznie zwane COMI) znajduje się w innym miejscu niż siedziba określonej osoby prawnej.

Rozporządzenie dopuszcza zatem możliwość otwarcia, prowadzenia i zakończenia postępowania insolwencyjnego podmiotu mającego siedzibę na terenie RP na podstawie prawa insolwencyjnego obowiązującego w innym państwie członkowskim UE, tj. w państwie, w którym sąd (jako pierwszy) uznał się właściwy ze względu na COMI i tym samym ogłosił upadłość danej osoby prawnej czy spółki. Co istotne, sąd (organ) obcego państwa właściwość tę zachowuje na czas trwania całego postępowania insolwencyjnego. Uznanie skutków wynikających z orzeczenia wszczynającego postępowanie następuje automatycznie w państwie siedziby upadłego. Sąd właściwy według siedziby nie ma prawa kwestionować raz uznanej właściwości sądu obcego.

Praktyka wskazuje, że ustalenie COMI za granicą dla spółek polskich ma miejsce najczęściej wtedy, gdy polska spółka wchodzi w skład holdingu europejskiego (międzynarodowego), w takim wypadku bowiem przyjąć można, że większość istotnych decyzji gospodarczych podejmowana jest poza siedzibą spółki i terenem RP.

Polskie doświadczenia w zakresie stosowania przepisów rozporządzenia są na razie ograniczone i sprowadzają się przede wszystkim do kilku przypadków ogłoszenia upadłości polskich spółek przez sądy innych państw UE, głównie Wielkiej Brytanii i Francji. Pierwsze doświadczenia prowadzą jednak do pouczających wniosków, zwłaszcza jeżeli porównać je do czysto polskich upadłości.

Po pierwsze, zwraca uwagę szybkość postępowania i możliwość utrzymania wartości przedsiębiorstwa upadłego. Prowadzenie postępowania w oparciu o angielskie prawo insolwencyjne (np. administration, creditor's voluntary winding up) doprowadziło do sprzedaży przedsiębiorstwa upadłej polskiej spółki w ciągu około dwóch miesięcy od dnia otwarcia postępowania. Umożliwiło to utrzymanie przedsiębiorstwa w ruchu, zachowanie głównych dostawców i odbiorców towarów spółki oraz utrzymanie zatrudnienia.

Uzyskana cena sprzedaży pozwoliła na zaspokojenie w całości wszystkich wierzycieli upadłego. Przyczyn sukcesu należy upatrywać nie tylko w konkretnych, może niepowtarzalnych okolicznościach sprawy, lecz w doświadczeniu osób kierujących postępowaniem, szybkości postępowania przed sądem angielskim, jak również w udzielonym zaufaniu głównych wierzycieli.

W innych wypadkach pojawia się możliwość uzdrowienia upadłego. Prowadzenie postępowania naprawczego, takiego jak np. francuski sauvegarde, daje szansę na uratowanie polskiej spółki, choć spotyka się to z dezaprobatą polskich wierzycieli. Podobne skutki prawne (dotyczące przede wszystkim zakazu zaspokajania wierzycieli) przewiduje, co prawda, postępowanie naprawcze w prawie upadłościowym, jednak ta część prawa upadłościowego w praktyce pozostaje na razie martwą literą prawa (sytuacja powinna się zmienić po noweli prawa upadłościowego).

Zarówno sądy, jak i inne organy państwa mają już doświadczenia z upadłościami prowadzonymi na podstawie rozporządzenia. Mimo początkowych trudności, wynikających również z niedostosowania (do dzisiaj!) niektórych polskich przepisów do wymogów rozporządzenia (i prawa obcego), dzięki odpowiedniej interpretacji opartej o ustalenie celu, a nie literalną wykładnię przepisu udało się rozwiązać wiele problemów związanych ze stosowaniem rozporządzenia (warto wspomnieć, że źródłem niejasności może być samo tłumaczenie rozporządzenia na język polski).

Do podstawowych zagrożeń wynikających z obowiązywania i stosowania rozporządzenia niewątpliwie zaliczyć należy ryzyko występowania tzw. forum shopping, czyli poszukiwania przez niedoszłych upadłych albo ich wierzycieli najlepszych jurysdykcji na terenie UE do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości (najlepszych, biorąc pod uwagę daną strukturę zadłużenia i przepisy państwa, w którym ma być prowadzona upadłość, zwłaszcza przepisy regulujące kolejność zaspokajania z masy upadłości i sposób traktowania wierzycieli zabezpieczonych).

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.