Dzieła osierocone czekają na regulację
Aż 40 proc. dorobku artystycznego nie może być udostępnione publiczności, bo nie wiadomo, kto jest ich autorem.
Komisja Europejska opóźnia prace nad projektem dyrektywy o dziełach osieroconych. Są to dzieła, których twórca nie jest znany lub nie można do niego dotrzeć. Bez zgody twórcy lub jego spadkobierców utwór można opublikować dopiero 70 lat po jego śmierci. Ponieważ nie ma regulacji, która rozwiązywałaby ten problem, 40 proc. dorobku artystycznego jest dla nas niedostępne. Dotyczy to m.in. dzieł literackich, filmów, fotografii, ilustracji czy partytur powstałych w XX wieku. Wydawcy nie mogą opublikować tych dzieł, a archiwa i biblioteki nie mogą ich przenieść na nośniki elektroniczne. Status dzieł osieroconych mogą mieć też dzieła powstające w ostatnich latach. Wiele z nich można znaleźć w internecie, trudno jednak dotrzeć do ich autorów. Ustalenie osób uprawnionych do dzieła ułatwiłaby baza dzieł osieroconych.
teresa.siudem@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu