Przepływ kapitału ważniejszy niż bezpieczeństwo telekomunikacyjne
Złote akcje dają portugalskiemu skarbowi państwa możliwość wywierania wpływu na decyzje spółki, w której państwo jest uprzywilejowanym udziałowcem. To zaś może zniechęcać przedsiębiorców z innych krajów członkowskich do bezpośrednich inwestycji. Mogłoby się bowiem w okresowych sytuacjach okazać, że nie udałoby się im kontrolować takiej spółki stosownie do wielkości ich udziałów. Dlatego utrzymując w Portugal Telecom SGPS SA szczególne uprawnienia przewidziane w statucie na rzecz skarbu państwa i innych podmiotów publicznych, Republika Portugalska uchybiła zobowiązaniom ciążącym na niej z mocy art. 56 traktatu WE.
Portugal Telecom (PT) była prywatyzowana od 1995 r. w pięciu etapach. Zgodnie z portugalskimi przepisami statuty sprzedawanych spółek skarbu państwa mogły przewidywać - w drodze wyjątku, jeżeli wymagałyby tego względy interesu narodowego - utworzenie akcji uprzywilejowanych, które pozostałyby własnością skarbu państwa. Chodziło m.in. o umożliwienie SP weta w razie zmian statutu, określanie ogólnych zasad obejmowania udziałów, czy zatwierdzanie nabycia ponad 10-procentowych pakietów akcji. Dlatego nawet po zakończeniu prywatyzacji PT Skarb Państwa pozostał - jak przewidywał to statut spółki - właścicielem 500 złotych akcji dających szczególne uprawnienia. Oprotestowała to Komisja Europejska, skarżąc Portugalię przed luksemburskim Trybunałem Sprawiedliwości. Skutkiem tego TS orzekł, że Portugalia uchybiła zobowiązaniom państwa członkowskiego ograniczając zasadę swobodnego przepływu kapitału.
Trybunał doszedł do wniosku, że skoro kluczowe decyzje w spółce nie mogą zostać przyjęte bez uzyskania większości głosów przypadających na akcje uprzywilejowane, to wpływ Skarbu Państwa na PT zostałby zmniejszony jedynie wtedy, kiedy on sam wyraziłby na to zgodę. Taka sytuacja może zniechęcać inwestorów z innych państw Wspólnoty. Poza tym niewykluczone jest, że ewentualna odmowa zatwierdzenia przez państwo decyzji istotnej dla spółki wpłynęłaby na wartość jej akcji. A to też może zniechęcać akcjonariuszy. Tak więc mimo, że dopuszczalne są krajowe środki ograniczające swobodny przepływ kapitału, to muszą one być uzasadnione względami przewidzianymi w traktacie WE. Zalicza się do nich wprawdzie bezpieczeństwo publiczne, na które powołała się Portugalia, ale pod warunkiem, że zastosowane metody ochrony będą właściwe dla zagwarantowania zamierzonego celu i że między celem i środkiem zostanie zachowana właściwa proporcja. Dlatego TS - uznawszy swobodę przepływy kapitału za ważniejsze dobro niż nie dość (zdaniem trybunału) uzasadniona ochrona przed zagrożeniem podstawowych interesów Portugalczyków - orzekł, że Portugalia naruszyła art. 56 traktatu WE.
Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu