Biznesmen oskarża Polskę o zbyt długi pobyt w areszcie
Europejski Trybunał Praw Człowieka ma dziś ocenić, czy trwający ponad 4 lata areszt tymczasowy, jaki zastosował polski sąd wobec biznesmena Marka Dochnala, nie był zbyt długi. Prokuratura zarzuciła mu, że w 2004 r. wręczył posłowi SLD i jednocześnie szefowi sejmowej komisji kontroli państwowej Andrzejowi Pęczakowi łapówki warte ponad 500 tys. zł. W zamian miał dostać informacje o prywatyzacji polskich przedsiębiorstw. W konsekwencji został aresztowany. W areszcie przebywał łącznie od 2004 do 2009 r. W tym czasie złożył skargę do ETPC, zarzucając polskim władzom naruszenie prawa do wolności i bezpieczeństwa. Jego zdaniem został aresztowany z powodów politycznych. Biznesmen wskazuje w skardze, że każdy aresztowany ma prawo być sądzony w rozsądnym terminie albo zwolniony na czas postępowania. Podnosi także, że został pozbawiony dostępu do akt sprawy i możliwości odwołania od decyzji przedłużającej areszt. Dochnal zarzuca także, że prokuratura podczas pobytu w areszcie pozbawiła go kontaktu z rodziną.
EMR
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu