Unia wymusi więcej umów na czas nieokreślony
Kodeks pracy
NSZZ "Solidarność" zaskarżyła wczoraj do Komisji Europejskiej przepisy ograniczające zawieranie kolejnych umów na czas określony.
Zdaniem związkowców, dokonano niewłaściwej implementacji do polskiego porządku prawnego norm europejskiego prawa pracy w kontekście umów na czas określony. Chodzi o dyrektywę Rady 99/70/WE z 28 czerwca 1999 r. dotyczącą porozumienia ramowego w sprawie pracy na czas określony (Dz.Urz. L 175, 10/07/99 str. 0043 - 0048).
- Przyjęte w art. 251 kodeksu pracy rozwiązanie nie realizuje celu dyrektywy, którym jest ustanowienie ram dla zapobiegania nadużyciom wynikającym z wykorzystywania kolejnych umów lub stosunków pracy zawieranych na czas określony. Od lat walczymy o zmianę przepisów, ale rozmowy na ten temat z rządem są pozorowane - podkreśla Marcin Zieleniecki, ekspert NSZZ "Solidarność".
Zgodnie z danymi GUS, za drugi kwartał tego roku na czas nieokreślony zatrudnionych jest 9 mln 128 tys. osób. Umowy na czas określony ma zawarte 3 mln 477 tys. pracowników.
Zarzuty działaczy dotyczą po pierwsze tego, że polskie prawo nie ustanawia ram dla zapobiegania nadużyciom wynikającym z wykorzystywania kolejnych umów na czas określony. Po drugie, że przepisy odnoszą się jedynie do umów o pracę zawartych na czas określony, z wyłączeniem pozostałych umów terminowych (na czas wykonania określonej pracy, na czas próbny, sezonowej).
Ponadto polski ustawodawca uznaje za kolejne umowy o pracę na czas określony tylko takie, pomiędzy którymi nie występuje przerwa dłuższa niż miesiąc, a wśród obiektywnych powodów usprawiedliwiających wielokrotne zawieranie umów okresowych wymienia umowy zawierane dla wykonania prac o charakterze cyklicznym.
Związek argumentuje, że przepis art. 251 kodeksu pracy nie zapobiega patologiom w nadużywaniu umów czasowych również w kontekście zawierania długotrwałych kontraktów na czas określony.
W przypadku gdy Komisja Europejska, po rozpatrzeniu skargi NSZZ "Solidarność", uzna, że jest ona uzasadniona, postawi Polsce formalne zarzuty, do których rząd będzie musiał się ustosunkować.
- Będziemy współpracować z Komisja Europejską. Udzielimy wszelkich wyjaśnień i informacji, gdy ta się o nie zwróci. Jednocześnie jesteśmy gotowi do dialogu z partnerami społecznymi na temat wprowadzenia nowych rozwiązań dotyczących umów terminowych - deklaruje Radosław Mleczko, wiceminister pracy.
Tomasz Zalewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu