Poszkodowany w internecie wybiera sąd, przed który pozywa
Trybunał Sprawiedliwości o jurysdykcji sądów w UE
Spór o naruszenie znaku towarowego, który wynikł z używania w jednym państwie członkowskim przez reklamodawcę słowa kluczowego identycznego z tym znakiem w witrynie internetowej wyszukiwarki operującej pod domeną krajową najwyższego poziomu innego państwa Unii, może być wytoczony przed sądami dwóch państw. To powód wybiera albo sąd państwa, w którym jego znak jest zarejestrowany, albo tego, gdzie siedzibę ma reklamodawca. (Krajowa domena najwyższego poziomu to dwuliterowa końcówka zarezerwowana dla państwa lub terytorium zależnego - np. dla Polski jest to ...pl, dla Niemiec ...de, dla Austrii ...at).
Spór o jurysdykcję wywołał proces spółki Wintersteiger, która pozwała austriacką firmę naruszającą jej znak towarowy. Wintersteiger - z siedzibą w Austrii - produkuje i sprzedaje na całym świecie maszyny do serwisowania nart i desek snowboardowych łącznie z częściami zamiennymi i osprzętem. Jest też właścicielką austriackiego znaku towarowego Wintersteiger. Spółka Products 4U ma siedzibę w Niemczech. Ona też produkuje i sprzedaje maszyny do serwisowania nart i desek snowboardowych. Co więcej, oferuje m.in. osprzęt do maszyn produkowanych przez Wintersteiger. Nie są to jednak urządzenia produkowane przez tę ostatnią, a ich sprzedaż nie jest nawet autoryzowana przez Wintersteiger. Products 4U zarezerwowała więc dla siebie kluczowe słowo "Wintersteiger" w przeglądarce internetowej Google połączonej z usługami reklamowymi i świadczącej usługę linków sponsorowanych w internecie. Rejestracja ta była ograniczona do niemieckiej domeny krajowej Google najwyższego poziomu, czyli do witryny "google.de". Skutek tego był taki, że kiedy internauta wpisywał w wyszukiwarce słowo "Wintersteiger", uzyskiwał jako pierwszy wynik link do witryny internetowej Wintersteiger. Niemniej wprowadzenie hasła powodowało jednoczesne pojawienie się na marginesie, po prawej stronie ekranu, w polu zatytułowanym "ogłoszenie" reklamy Products 4U. Ogłoszenie reklamowe w witrynie internetowej "google.de" nie zawierało żadnej informacji o braku powiązań gospodarczych pomiędzy Wintersteiger a Products 4U.
Wintersteiger wytoczyła spółce Products 4U powództwo przed sądem austriackim. Żądała zaniechania używania jej znaku towarowego. Podniosła przy tym, że witryna internetowa "google.de" jest dostępna również w Austrii oraz że usługa linków sponsorowanych jest prowadzona w języku niemieckim.
Spółka Products 4U zakwestionowała międzynarodową jurysdykcję sądów austriackich, a pośrednio - naruszenie znaku towarowego Wintersteiger. Jej zdaniem skutkiem tego, że witryna "google.de" jest skierowana wyłącznie do użytkowników niemieckich, sporne ogłoszenie było przeznaczone wyłącznie dla klientów niemieckich.
Do poglądu pozwanej przychylił się krajowy sąd pierwszej instancji. Uznał on, że jeśli nawet witryna "google.de" jest dostępna dla użytkowników internetu w Austrii, to z uwagi na to, że Google oferuje swoje usługi za pośrednictwem witryn internetowych operujących pod nazwami domen krajowych najwyższego poziomu, należy przyjąć, iż "google.de" jest skierowana wyłącznie do użytkowników niemieckich.
Sąd drugiej instancji uznał swoją jurysdykcję, po czym orzekł, że Wintersteiger nie przysługuje żadne roszczenie, i powództwo oddalił.
Sąd kasacyjny poprosił jednak luksemburski Trybunał Sprawiedliwości o odpowiedź na pytanie, w jakiej sytuacji reklama z użyciem austriackiego znaku towarowego w witrynie internetowej operującej pod nazwą niemieckiej krajowej domeny najwyższego poziomu może uzasadniać jurysdykcję sądów austriackich.
TS w odpowiedzi podkreślił, że zgodnie z prawem europejskim miejsce, gdzie nastąpiło lub może nastąpić zdarzenie wywołujące szkodę, obejmuje zarówno terytorium, na którym szkoda się zmaterializowała, jak i to, w którym nastąpiło zdarzenie powodujące powstanie szkody. Z tego względu pozew może zostać złożony - według wyboru powoda - przed sądem mającym siedzibę w jednym z tych miejsc.
Co do miejsca zmaterializowania się szkody trybunał przypomniał, że jest ono tam, gdzie zdarzenie mogące wywołać odpowiedzialność odszkodowawczą z tytułu popełnienia czynu niedozwolonego lub czynu podobnego do czynu niedozwolonego spowodowało wystąpienie szkody. W wypadku internetu w razie naruszenia dóbr osobistych osoba, która uważa się za poszkodowaną przez treści opublikowane w witrynie, może wytoczyć powództwo dotyczące odpowiedzialności za całość doznanych krzywd i poniesionych szkód przed sądami państwa członkowskiego, w którym położone jest centrum jej życiowych interesów. Ten łącznik spełnia bowiem cel, jakim jest przewidywalność właściwej jurysdykcji. Oznacza to, że taka sytuacja umożliwia powodowi łatwe ustalenie, przed jaki sąd może wytoczyć powództwo, a pozwanemu ułatwia przewidzenie, przed którym sądem będzie odbywał się proces przeciw niemu. Niemniej to powód wybiera miejsce, w którym chce pozwać naruszyciela swego znaku towarowego w internecie.
Oprac. Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk
w sprawie C-523/10, Wintersteiger AG przeciwko Products 4U Sondermaschinenbau GmbH.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu