Ile pali ten dom? - czyli efektywność po nowemu
Zużycie energii
Sprzedam dom w dobrej dzielnicy, tutaj powierzchnia, cena, a do tego... mocno wybita informacja o rocznym zużyciu energii. Już niedługo takie ogłoszenia w biurach nieruchomości i mediach staną się standardem. To samo będzie dotyczyło ofert najmu.
W tym roku polski rząd powinien znowelizować niektóre przepisy prawa budowlanego, tak aby znalazły się w nim zapisy przyjętej w UE nowelizacji dyrektywy EPBD (tzw. RECAST). Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać w niektórych zapisach już za trzy lata, tak aby Unia mogła wypełnić zobowiązania redukcji zużycia energii o 20 proc. do 2020 r. RECAST rozszerza wymagania związane z efektywnością energetyczną budynków, zapisane wcześniej w dyrektywie EPBD w sprawie efektywności energetycznej budynków.
Kilka lat temu zmieniliśmy rodzime prawo budowlane. Mimo przewidywanych, pozytywnych skutków wprowadzenia świadectw certyfikaty nie są powszechnie stosowane np. w obrocie nieruchomościami na rynku wtórnym. Jak sądzą niektórzy, z powodu braku sankcji. Dla wielu certyfikaty to również zło konieczne przy wznoszeniu budynków nowych. W sumie certyfikaty nie spełniają roli narzędzia weryfikującego jakość użytych materiałów izolacyjnych, urządzeń i instalacji. To ma się zmienić.
Powszechność certyfikacji budynków w obrocie na rynku wtórnym i w najmie ma uzmysłowić Polakom, że z zakupem, najmem budynku bezwzględnie związane są dodatkowe, wieloletnie koszty ponoszone na ogrzanie (chłodzenie) i przygotowanie ciepłej wody użytkowej. W niedocieplonym domu o powierzchni 150 mkw. takie koszty mogą być wyższe niż w domu dobrze ocieplonym nawet o kilka tysięcy złotych rocznie.
RECAST wymaga zdefiniowania "budynku o niemal zerowym zużyciu energii". Eksperci dyskutują, co to ma oznaczać w realiach polskiego budownictwa. Obecnie nowe budynki mogą zużywać 120 kWh/mkw. rocznie. Czy jest możliwe uzyskanie w ciągu 9 lat (RECAST ma obowiązywać od 2022 r.) tak dużej redukcji zapotrzebowania na energię w budynkach mieszkalnych?
Eksperci Konfederacji Budownictwa i Nieruchomości zwracają uwagę, że w Polsce nie ma bariery technologicznej - zarówno materiały izolacyjne, jak i instalatorskie pozwalają na wznoszenie budynków o bardzo niskim zapotrzebowaniu na energię. Bariera tkwi w mentalności inwestorów i braku wsparcia przez agendy rządowe. Dla porównania: doświadczenia niemieckie wskazują, że "budynek o niemal zerowym zużyciu energii" wymaga jedynie kilkuprocentowego wzrostu nakładów w porównaniu z budynkiem tradycyjnym. W Niemczech często również państwo w znacznym stopniu dofinansowuje zakup takich urządzeń jak: ogniwa fotowoltaiczne czy pompy ciepła. Polska ciągle jest przed takim myśleniem i takimi formami wsparcia. Mimo że unijne sterowanie dyrektywami budzi w wielu Polakach niechęć, to jednak warto zwrócić uwagę, że zmiany wymuszane przez RECAST są w interesie zarówno kraju, jak i inwestorów, kredytobiorców oraz najemców. Bez wiedzy o przyszłych, wieloletnich kosztach użytkowania domów i mieszkań trudno mówić o bezpieczeństwie energetycznym zarówno na poziomie kraju, jak i każdej z rodzin.
RECAST wprowadza kilka istotnych zmian. Budynki wznoszone po 2020 r. będą musiały mieć zerowe zużycie energii. W obrocie na rynku wtórnym ujawnianie świadectw charakterystyki energetycznej będzie obligatoryjne. Wprowadzony będzie system regularnych i niezależnych kontroli świadectw oraz kontroli systemów ogrzewania i klimatyzacji. Warto zaznaczyć, że RECAST nakłada również na właścicieli budynków użyteczności publicznej (powierzchnia powyżej 250 mkw.) obowiązek wywieszenia świadectwa w widocznym miejscu.
Wszystko po to, aby zawsze wiedzieć, ile pali ten dom.
Marzena Wilk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu