Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdybym mógł zmienić jeden przepis...

2 lipca 2018

@RY1@i02/2013/241/i02.2013.241.070000800.802.jpg@RY2@

Dr Adam Krzywoń Uniwersytet Warszawski

Mój wybór padłby na tzw. protokół polsko-brytyjski w sprawie stosowania Karty praw podstawowych Unii Europejskiej. Jak pamiętamy, w czasie prowadzonych w 2007 r. negocjacji dotyczących Traktatu z Lizbony, Polska skorzystała z opcji opt-out i przystąpiła do przygotowanego przez Brytyjczyków protokołu, którego negatywne konsekwencje mają zarówno wymiar prawny, jak i polityczno-wizerunkowy. Sugerowana przeze mnie zmiana nie dotyczyłaby zatem jednego przepisu, ale sprowadzałaby się do rezygnacji z klauzuli wyłączającej stosowanie w Polsce aktu, który gwarantuje bardzo rozbudowany katalog praw i wolności jednostki.

Za taką decyzją przemawia wiele argumentów. Po pierwsze, postanowienia protokołu polsko-brytyjskiego są niezrozumiałe. Został on zredagowany z użyciem niejasnych i nieklarownych wyrażeń, co utrudnia jednoznaczne ustalenie jego skutków prawnych. Po drugie, wiele praw i wolności zagwarantowanych w karcie praw podstawowych posiada swój odpowiednik w przepisach Konstytucji RP i wiążących nas aktach międzynarodowych, w szczególności Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Wyłączenie przez polskie władze obowiązywania postanowień karty wobec własnych obywateli pośrednio godzi zatem w konstytucję i wypracowane przez dziesięciolecia standardy ochrony praw i wolności w Europie.

Po trzecie, motywy przystąpienia do analizowanego protokołu są nieracjonalne z punktu widzenia zakresu zastosowania karty praw podstawowych, w której wyraźnie stwierdzono, że nie rozszerza ona kompetencji Unii Europejskiej na dziedziny leżące poza jej kompetencjami, nie ustanawia nowych uprawnień ani zadań Unii.

Dalsze obowiązywanie protokołu polsko-brytyjskiego jest zatem niespójne z zasadami organizacji i funkcjonowania Unii Europejskiej. Wpływa to na postrzeganie Polski jako kraju, który nie zna podstawowych reguł integracji europejskiej, co prowadzi także do hamowania powstawania jednakowego poziomu ochrony praw jednostek we wszystkich krajach członkowskich UE.

Na szczęście jednak mamy obecnie do czynienia z równoległymi procesami (w tym z przystępowaniem Unii do europejskiej konwencji praw człowieka), które wzmocnią pozycję obywateli polskich wobec władzy publicznej oraz organów i instytucji UE.

Not. PB

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.