Dziennik Gazeta Prawana logo

Każdy sobie rzepkę skrobie, a obierki leżą

30 czerwca 2018

Licho mnie bierze, jak prawo europejskie jest obwiniane o arogancję wtedy, gdy grzeszy krajowy implementator. I to grzeszy nieumiejętnością skorzystania z narzędzia, które dano mu do ręki

Każdy sobie rzepkę skrobie, a obierek nie ma komu pozamiatać. Tą cierpką uwagą moja znajoma skomentowała dyskusję na temat multicentrycznej struktury współczesnego prawa. Ośrodków decyzyjnych, wyposażonych w różne kompetencje do tworzenia prawa, wpływania na nie, rozwijania (poczciwe niemieckie Rechtsfindung), orzekania o sytuacjach indywidualnych jest coraz więcej. Organy, struktury i instytucje pracują, aż miło, realizując procedury. Kompetencje określane są i przedmiotowo, i funkcjonalnie; dlatego nakładają się na siebie, przecinają swymi płaszczyznami i krzyżują. Każdy jest w porządku (w swoim przedziale kompetencyjnym). A obierki zostają i nie ma komu ich pozamiatać, bo ginie w tym ogólniejszy cel tego wyrafinowanego mozołu. W XIX wieku Kazimierz Brodziński był bardziej optymistyczny. Pisał: "Czyń każdy w swoim kółku co każe Duch Boży, a całość sama się złoży". My żyjemy w czasach, w których - gdy nawet każdy zrobi swoje - całość się jakoś złożyć nie może. Realizacja kompetencji nie prowadzi do osiągnięcia celu, który zadecydował o kompetencyjnym podziale zadań. Ruch jest wszystkim. To aktywność, krzątanina i formalne dowody jej istnienia liczą się przede wszystkim. I to one legitymizują działającego, a nie efektywność w osiąganiu pierwotnego celu. Już nie wspominam, że nieprzejrzystość ułatwia celowe manipulacje. Tak, niestety, widzi się obecnie legitymizującą rolę prawa, tak - o zgrozo - działają sądy, prokuratury. Tak jest też z implementacją prawa europejskiego. Jest to o tyle ciekawe, że akurat prawo europejskie programowo akcentuje konieczność efektywnego osiągnięcia celu, jaki leżał u podłoża zamierzonej innowacji europejskiej. Tymczasem sposób oceny zgodności implementacji z prawem europejskim nie może tego zagwarantować, właśnie z uwagi na autonomizację celów decydujących o podziale kompetencji opiniodawców i konsultantów.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.