Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Przepisy o CSR to marchewka, nie kij

30 czerwca 2018

Biznes

Unijne regulacje o obowiązku raportowania niefinansowego (czyli np. o wspieraniu inicjatyw lokalnych lub działaniach firmy na rzecz ochrony środowiska) mają zmienić podejście przedsiębiorców. Jeśli jednak firma nie będzie chciała informować o przedsięwzięciach prospołecznych, nikt jej do tego nie zmusi. Przepisy bowiem nie przewidują sankcji.

Z nowelizacji dyrektywy przyjętej we wrześniu 2014 r. (2013/34/UE) wynika, że już w 2018 r. jednostki zainteresowania publicznego (głównie duże spółki giełdowe) powinny uwzględnić w sprawozdaniach z działalności lub raportach informacje o tym, jakie działania podejmują w ramach społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR). W wyjątkowych przypadkach będzie można odmówić opublikowania takich danych. Trzeba będzie jednak wtedy wyjaśnić, dlaczego przedsiębiorstwo odmawia.

Jak ustalił DGP, Ministerstwo Finansów chce, aby dyrektywę wdrożyć w sposób maksymalnie elastyczny dla przedsiębiorców. Założeniem jest, aby nie wprowadzać dodatkowych wymogów innych, niż określone przez UE.

- Pamiętajmy, że dyrektywa nie przewiduje możliwości karania przedsiębiorców za ich niespełnienie - mówi Małgorzata Szewc z MF.

Polska prawdopodobnie pozwoli pomijać informacje, jeśli ich publikacja mogłaby zaszkodzić firmie, a także pozostawi dowolność wyboru formy publikacji oraz nie będzie wymagać, aby informacje niefinansowe były weryfikowane przez niezależny podmiot.

W toku negocjacji na szczeblu europejskim długo dyskutowano nad tym, jak wiele firm powinno być objętych nowymi obowiązkami. Polska stała na stanowisku, że do strategii biznesowej opartej na społecznej odpowiedzialności powinno się przekonywać, a nie narzucać określone wymogi i następnie kontrolować. Naszym negocjatorom udało się stworzyć mniejszość blokującą przyjęcie bardziej restrykcyjnych przepisów. Nowe regulacje obejmą wyłącznie największe podmioty. Firma - zgodnie z minimum określonym przez UE - musi bowiem zatrudniać powyżej 500 osób oraz posiadać roczne przychody netto powyżej 40 mln euro (lub sumę bilansową powyżej 20 mln euro).

- Dyrektywa miała być orężem we wdrażaniu społecznej odpowiedzialności w Polsce - twierdzi Ewa Albińska, menedżer projektów w Forum Odpowiedzialnego Biznesu.

Jej zdaniem tak się jednak nie stanie. Jak mówi, elastyczne podejście naszej administracji może sprawić, że niewielka liczba dużych firm będzie w ogóle podlegała obowiązkom.

Jak wyjaśnia Małgorzata Szewc, chodzi o to, żeby zachęcać przedsiębiorców, a nie karać.

- Wierzymy w to, że jeśli na danym rynku działa sześć firm i pięć będzie raportowało, a jedna stwierdzi, że tego nie zrobi, to będzie to miało przełożenie na jej rynkową pozycję. I to ją zmusi do zmiany podejścia - twierdzi Szewc.

40 mln euro przychodu netto to pułap, powyżej którego firma będzie objęta wyższymi wymogami

Patryk Słowik

patryk.slowik@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.