Dziennik Gazeta Prawana logo

SN o zatrudnianiu przez agencje pracy tymczasowej i delegowaniu za granicę

29 czerwca 2018

TEZA: Agencja pracy tymczasowej delegująca zatrudnianych pracowników do pracy za granicą może być uznana za pracodawcę zazwyczaj prowadzącego znaczną część działalności, innej niż działalność związana z samym zarządzaniem wewnętrznym, na terytorium państwa członkowskiego, w którym ma swoją siedzibę, czyli w rozumieniu rozporządzeń Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) z 29 kwietnia 2004 r., nr 883/2004, w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego (art. 12 ust. 1), oraz z 16 września 2009 r., nr 987/2009, dotyczącego wykonywania rozporządzenia nr 883/2004 w sprawie koordynacji zabezpieczenia społecznego (art. 14 ust. 2). Jednocześnie ocena w tym zakresie powinna uwzględniać wymagany obrót z prowadzonej działalności, osiągany w kraju delegowania na poziomie 25 proc. całego jej obrotu.

Sąd apelacyjny uwzględnił apelację wnioskodawcy (spółki) będącej agencją pracy tymczasowej i zmienił wyrok sądu pierwszej instancji oraz poprzedzającą go decyzję ZUS z 27 sierpnia 2012 r. Nakazał wydanie organowi rentowemu zaświadczenia potwierdzającego, że zainteresowany pracownik podlega polskiemu ustawodawstwu w zakresie ubezpieczeń społecznych od 5 marca do 3 czerwca 2012 r., czyli w okresie wykonywania pracy spawacza we Francji.

We wniosku o poświadczenie polskiego ubezpieczenia społecznego spółka wskazała, że w Polsce ma obroty na poziomie 12 proc. i zatrudnia 113 pracowników oraz realizuje 12 umów z kontrahentami (stan na koniec listopada 2011 roku). Natomiast do pracy za granicą oddelegowano 160 osób w celu realizacji 31 umów. Pozwany organ rentowy stwierdził, że obroty spółki w kraju spadły z 31 proc. i 18 proc. w 2010 roku do 12 proc. na koniec czerwca 2011 roku. Od stycznia do marca 2012 roku obrót osiągany w kraju utrzymywał się na poziomie 12 proc. Organ rentowy uznał, że wnioskodawca zawyżył dane dotyczące zatrudnienia w kraju, gdyż wliczył również osoby niezgłoszone do ubezpieczeń (studentów, wykonujących umowy o dzieło).

Sąd okręgowy orzekł, że negatywna decyzja organu rentowego była prawidłowa, gdyż nie zostały spełnione warunki do podlegania polskim ubezpieczeniom społecznym. W pierwszej kolejności wskazano na zasadę, że pracownik podlega ubezpieczeniu społecznemu państwa członkowskiego, w którym pracuje - art. 11 ust. 3 lit. a rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 883/2004 z 29 kwietnia 2004 r. w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego (Dz.U. UE L 166 s.1; dalej: rozporządzenie nr 883/2004) oraz na wyjątek od tej zasady ujęty w art. 12 ust. 1 tego rozporządzenia. Stanowi on, że osoba, która wykonuje działalność jako pracownik najemny w państwie członkowskim w imieniu pracodawcy, który normalnie prowadzi tam swoją działalność, a która jest delegowana przez tego pracodawcę do innego państwa członkowskiego do wykonywania pracy w imieniu tego pracodawcy, nadal podlega ustawodawstwu pierwszego państwa członkowskiego. Jednak pod warunkiem, że przewidywany czas takiej pracy nie przekracza 24 miesięcy i że osoba ta nie jest wysyłana, by zastąpić inną delegowaną osobę. Przepis ten ma znaczenie łącznie z art. 14 ust. 1 i 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 987/2009 z 16 września 2009 r. dotyczącego wykonania rozporządzenia nr 883/2004 w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego (Dz.U. UE L 284 s.1; dalej: rozporządzenie nr 987/2009).

W szczególności wyjątek od zasady "lex loci laboris" odnosi się do pracodawcy zazwyczaj prowadzącego znaczną część działalności innej niż działalność związana z samym zarządzaniem wewnętrznym na terytorium państwa członkowskiego, w którym ma swoją siedzibę, z uwzględnieniem wszystkich kryteriów charakteryzujących działalność prowadzoną przez dane przedsiębiorstwo. Wskazane kryteria muszą zostać dopasowane do specyficznych cech każdego pracodawcy i do rzeczywistego charakteru prowadzonej działalności (art. 14 ust. 2 rozporządzenia nr 987/2009).

Szerzej warunki te zostały określone w decyzji nr A2 Komisji Administracyjnej ds. Koordynacji Systemów Zabezpieczenia Społecznego z 12 czerwca 2009 r. dotyczącej wykładni art. 12 rozporządzenia nr 883/2004 (dalej: decyzja nr A2). Opracowany przez tę komisję na podstawie decyzji nr A2 "Praktyczny poradnik - Ustawodawstwo mające zastosowanie do pracowników w Unii Europejskiej (UE), Europejskim Obszarze Gospodarczym (EOG) i Szwajcarii" wskazuje ponadto, że obroty osiągane przez delegujące przedsiębiorstwo w państwie zatrudnienia w odpowiednim okresie powinny wynosić co najmniej 25 proc. Przypadki, kiedy obrót firmy jest niższy niż 25 proc., wymagają pogłębionej analizy w zakresie liczby pracowników zatrudnionych w kraju i za granicą oraz liczby realizowanych umów w kraju i za granicą. Sąd apelacyjny swój wyrok oparł na zasadniczym stwierdzeniu, że z decyzji nie wynika, aby to obrót odgrywał pierwszoplanową rolę przy ocenie, czy przedsiębiorstwo może powołać się na art. 14 ust. 1 lit. a rozporządzenia nr 1408/71. W ocenie sądu krótkotrwała zmiana niektórych wskaźników nie powinna ważyć na ocenie wniosku, a wartość osiąganych przez stronę odwołującą się obrotów nie może stanowić podstawowego kryterium w rozstrzyganiu sprawy.

Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę sądowi apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.

SN zauważył, że kwestia obrotu jako kryterium decydującego o znacznej części działalności w kraju delegowania nie ujawniła się we wcześniejszym orzecznictwie w takim stopniu, jak w rozpatrywanej sprawie. W ocenie SN ocena wyrażona przez sąd drugiej instancji nie może być aprobowana. Co prawda obrót w kraju delegowania nie przesądza, czy przedsiębiorstwo delegujące (tu agencja pracy tymczasowej) prowadzi znaczną część działalności w kraju delegowania, jednak z istotnym zastrzeżeniem, że obrót nie może być pomijany jako kryterium w ogóle bez znaczenia. Zwłaszcza że obrót ustalony w sprawie jest o ponad połowę niższy niż wymagany (12 proc. i 25 proc.). Obrót na poziomie 25 proc. odnosi się do wszystkich państw Unii Europejskiej i w tym wyraża się uniwersalny walor tego kryterium jako jednakowego punktu odniesienia dla wszystkich adresatów (firm, przedsiębiorstw) z wielu różnych państw. Taki poziom wymaganego obrotu odpowiada regulacji prawnej adresowanej do pracodawcy zazwyczaj prowadzącego znaczną część działalności innej niż działalność związana z samym zarządzaniem wewnętrznym na terytorium państwa członkowskiego, w którym ma siedzibę (art. 12 ust. 1 rozporządzenia nr 987/2009 w związku z art. 14 ust. 2 rozporządzenia nr 987/2009). Ponadto koresponduje z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, które w sumie realizuje. W sprawie Fitzwilliam (wyrok ETS z 10 lutego 2000 r., C-202/97, ECR 2000/2/I-00883) powiedziano jednoznacznie, że warunek ten, czyli zwykłego wykonywania swej działalności w pierwszym państwie, jest spełniony, jeżeli przedsiębiorstwo stale wykonuje znaczącą działalność w państwie, w którym ma siedzibę. Innymi słowy, obrót stanowi kryterium odwołujące się do skali działalności przedsiębiorstwa, które wyklarowało się już wcześniej i nadal jest utrzymywane. Obrót ze względu na podstawę ustalania jest racjonalnie weryfikowany (sprawdzalny), dlatego skoro wymaga się obrotu na poziomie 25 proc. w kraju delegowania, to prowadzi to do wniosku, że chodzi o przedsiębiorstwo już osadzone (działające) w danym państwie, a poza tym, że jest to wymagana granica obrotu, która zasadniczo nie pozwala na dowolne odejście poniżej tak zakreślonej skali.

Wspomniany poradnik praktyczny stwierdza, że przypadki, w których obrót jest niższy niż 25 proc., wymagałyby pogłębionej analizy. Z tego ostatniego zapisu nie wynika, że znosi on zastrzeżony poziom obrotu, lecz tylko, że odstępstwo powinno stanowić wyjątek oparty na racjonalnej podstawie, a więc na analizie, która musi być tym bardziej wzmocniona. Reasumując, obrót jako kryterium oceny w rozważanym aspekcie legitymuje przedsiębiorcę (agencję) dopiero przy określonej wartości (25 proc.). W tej sprawie można więc stwierdzić, że 12 proc. nie spełnia kryterium wymaganego obrotu w kraju delegowania. Dysproporcja ta nie jest mała.

Podsumowanie

Agencja pracy tymczasowej nie powinna być zwolniona z wymaganego poziomu obrotu, który pozwala ocenić, czy prowadzi ona znaczącą część działalności na terytorium państwa członkowskiego, z którego wysyła zatrudnionych do pracy za granicę.

Skoro próg obrotu na poziomie 25 proc. odnosi się do zwykłych pracodawców, to tym bardziej dotyczy także agencji pracy tymczasowej.

Oprac. M. Wilczyński

 asystent sędziego w Izbie Pracy, Ubezpieczeń i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.