Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Przedsiębiorcy nie powinni w całości pokrywać kosztów sporów

28 czerwca 2018

UOKiK pracuje nad przepisami zapewniającymi powszechność mediacji i arbitrażu pomiędzy przedsiębiorcami a konsumentami. Pytanie, kto będzie je finansował

Zapewnienia możliwości pozasądowego rozstrzygnięcia wymaga dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2013/11/UE w sprawie alternatywnych metod rozstrzygania sporów konsumenckich, czyli ADR (Alternative Dispute Resolution). Chodzi o mediacje i arbitraż, które do porównaniu z wielomiesięcznymi postępowaniami sądowymi są korzystniejsze zarówno dla przedsiębiorców, jak i konsumentów.

- Zaletami ADR są zdecydowanie czas i koszty rozstrzygnięcia sporu w mediacji. Profesjonalne ośrodki szacują te koszty na poziomie około dziesięciokrotnie niższym niż przeciętny proces. Rozwiązania sporu w mediacji można oczekiwać już w kilka tygodni, podczas gdy proces trwać może nawet około trzech lat - mówi dr Ewelina Stobiecka, partner zarządzający w TaylorWessing enwc, koordynator Międzynarodowego Centrum Mediacji.

Nad założeniami do ustawy implementującej postanowienia dyrektywy pracuje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ustawa poprzez stworzenie centrów ADR ma zapewnić możliwość polubownego rozstrzygnięcia sporów pomiędzy konsumentami a przedsiębiorcami we wszystkich branżach. Pytanie jednak, kto będzie finansował ich funkcjonowanie.

Tanio dla konsumenta

W przeciwieństwie do taniej mediacji, koszty postępowań przed sądem arbitrażowym często są wyższe niż procesów przed sądami powszechnym. Tymczasem zgodnie z motywem 41 dyrektywy postępowania ADR powinny być dla konsumenta raczej nieodpłatne. Dyrektywa dopuszcza co prawda wprowadzenie opłat, ale powinny one być na takim poziomie, aby postępowanie ADR było "dostępne, atrakcyjne i niedrogie dla konsumentów". Unia wymaga więc, aby koszty nie wykraczały poza opłatę nieznacznej wysokości. Nawet jeśli ustawa określi, że większość podmiotów ADR będzie rozstrzygać spory w drodze mediacji, a nie arbitrażu, to ktoś za to będzie musiał zapłacić. A skoro nie konsument, to gros kosztów spadnie albo na przedsiębiorców, albo na państwo.

- Implementując przepisy dyrektywy o ADR, Skarb Państwa nie powinien zakładać, że koszty postępowań ADR zostaną dobrowolnie i od razu przejęte przez przedsiębiorców. Przymusowe przerzucenie na nich tego typu obciążeń wydaje się zaś trudne do zrealizowania - mówi mec. Stanisław Żemojtel z kancelarii Wierzbowski Eversheds. Dodaje że, obciążenie wszystkich przedsiębiorców w Polsce dodatkowym obowiązkiem fiskalnym dla sfinansowania postępowań ADR byłoby rozwiązaniem nieefektywnym. Podobnie negatywnie ocenia pomysł obciążenia przedsiębiorców w całości kosztami alternatywnych metod rozwiązywania sporów, niezależnie od wyniku sprawy. - Takie rozwiązanie z jednej strony zniechęcałoby firmy do udziału w tego typu postępowaniach, z drugiej strony mogłoby prowadzić do nadużyć, takich jak zalew oczywiście bezzasadnych roszczeń konsumentów, generujących po stronie przedsiębiorców dodatkowe koszty - uważa mec. Żemojtel.

Poczucie zaangażowania

Zdaniem dr Stobieckiej całkowite zwolnienie konsumentów z kosztów postępowania nie jest dobrym pomysłem.

- Z praktycznego i psychologicznego punktu widzenia co do zasady obydwie mediujące strony powinny zapłacić za działanie. To potwierdza także wolę stron oraz daje podświadome poczucie uczestniczenia w rozwiązaniu sporu i zaangażowanie w nie, co w mediacjach jest niezwykle ważne - uważa dr Ewelina Stobiecka.

- Tak więc i konsument powinien ponieść jakiś koszt, choćby nawet symboliczny. Można też by było zastosować mechanizm pozwalający na redukcję tych kosztów po jego stronie w przypadku osiągnięcia porozumienia w określonym czasie. Maleje wówczas generalny koszt mediacji (mediatora) i nie ma konieczności przerzucania tych obciążeń na przedsiębiorcę - wskazuje prawniczka.

Jak informuje Paweł Zagaj z departamentu polityki konsumenckiej UOKiK, możliwe są trzy systemy finansowania alternatywnych metod rozwiązywania sporów.

- Typowo biznesowy, gdzie funkcjonowanie ADR oparte jest na organizacjach przedsiębiorców, system administracyjny, gdzie centra oparte są na organach administracji publicznej, oraz system mieszany, gdzie część podmiotów ADR finansowana jest przez przedsiębiorców, a część z budżetu państwa - wymienia Paweł Zagaj.

W Polsce mamy zalążek systemu mieszanego. Przykładowo arbitraż bankowy, działający przy Związku Banków Polskich, jest finansowany przez jego członków, natomiast sądy polubowne działające przy Komisji Nadzoru Finansowego albo przy Inspekcji Handlowej są finansowane z budżetu.

- Nie ma jeszcze ostatecznej decyzji, jaki model finansowania zostanie przyjęty w ustawie - mówi Paweł Zagaj z UOKiK.

Piotr Szymaniak

piotr.szymaniak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.