Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Kartele zapłacą za naruszenie konkurencji

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Ciężar dowodu będzie spoczywał na uczestniku zmowy, a koszty procesu pokryje fundusz gwarancyjny. To ma urealnić dochodzenie odszkodowań

Poszkodowany nie będzie już musiał udowadniać przed sądem, że stwierdzone przez właściwy organ naruszenie prawa konkurencji wyrządziło mu realne straty. Jeśli przepisy, nad którymi pracuje właśnie Parlament Europejski, wejdą w życie, znacząco zmieni się kwestia ciężaru dowodu.

- Projekt przewiduje ułatwienie polegające na przyjęciu wzruszalnego domniemania, że skutkiem naruszenia popełnionego przez kartel jest powstanie szkody - wskazuje Kamilla Pomorska, radca prawny z Kancelarii Prof. Marek Wierzbowski i Partnerzy - Adwokaci i Radcowie Prawni.

Jak podkreśla jednak Sabina Famirska, radca prawny z Kancelarii Wardyński i Wspólnicy, istotne jest, że co prawda ciężar dowodu spoczywa na pozwanym uczestniku kartelu, ale wysokość szkody w dalszym ciągu będzie musiał udowodnić poszkodowany.

Przymusowe ujawnienie dowodów

- Dyrektywa przewiduje, że powód będzie mógł wnioskować o wydanie przez sąd postanowienia nakazującego ujawnienie przez pozwanego wszelkich informacji, które mogą posłużyć za dowód w sprawie. Zadaniem sądu będzie zapewnienie, by zakres informacji, których ujawnienie nakazuje, był proporcjonalny - tłumaczy Agnieszka Stefanowicz-Barańska, partner kancelarii Dentons, prezes Stowarzyszenia Prawa Konkurencji.

Przymusowe ujawnienie takich dowodów będzie jednak możliwe dopiero po zakończeniu postępowania antymonopolowego.

- Uregulowanie na szczeblu unijnym pewnych aspektów odpowiedzialności cywilnej i zasad dochodzenia roszczeń odszkodowawczych z tytułu naruszenia reguł konkurencji może doprowadzić do wyrównania szans i zwiększenia pewności prawnej na obszarze całej UE - wyjaśnia Maciej Chmielowski z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Dziś kwoty zasądzanych odszkodowań są bardzo niskie, jeśli weźmie się pod uwagę wysokie ryzyko niemałych kosztów sądowych. Dochodzenie rekompensat mniejszym przedsiębiorcom po prostu się więc nie opłaca. Dlatego dyrektywa wprowadza dodatkowy instrument gwarancyjny w postaci funduszu.

- Fundusz gwarancyjny miałby pokrywać koszty postępowania, które musieliby ponosić konsumenci, organizacje konsumenckie lub mali przedsiębiorcy w razie przegrania procesu o odszkodowanie - wyjaśnia Famirska.

Obecnie w procesie cywilnym zasadą jest, że przegrywający musi zwrócić stronie wygrywającej koszty procesu.

- W przypadku pokrywania takich kosztów z funduszu gwarancyjnego potencjalne ryzyko związane z przegraną wyraźnie by się zmniejszyło i spowodowało większą skłonność konsumentów i małych przedsiębiorców do wnoszenia powództw o odszkodowanie - dodaje prawniczka.

Program łagodzenie kar

Projekt wprowadza jednak także zakaz ujawniania oświadczeń przedsiębiorców złożonych w ramach programu łagodzenia kar za udział w kartelu (leniency).

- Taki przedsiębiorca będzie miał pewność, że odpowiedzialność odszkodowawczą wobec poszkodowanych niebędących jego bezpośrednimi lub pośrednimi nabywcami albo dostawcami poniesie jedynie wtedy, gdy nie zdołają oni uzyskać pełnego odszkodowania od innych przedsiębiorstw, które brały udział w naruszeniu - tłumaczy Kamilla Pomorska.

Jednak zdaniem Stefanowicz-Barańskiej ten medal ma i drugą stronę: zwiększone ryzyko odpowiedzialności odszkodowawczej może zniechęcić przedsiębiorców do korzystania z unijnego i krajowych programów łagodzenia kar. Proponowane gwarancje procesowe mogą się bowiem okazać niewystarczające.

Decyzja organu wiążąca dla sądu

- Ułatwieniem będzie przypisanie mocy dowodu na istnienie naruszenia orzeczeniom krajowych organów antymonopolowych, Komisji Europejskiej i sądów odwoławczych - mówi Stefanowicz-Barańska.

Zawsze, gdy organ prowadzący postępowanie przedsądowe wykaże istnienie naruszenia - decyzja ta będzie wiążąca dla sądu.

- W polskiej praktyce orzeczniczej ta zasada jest już rozpoznawana od paru lat. W kilku orzeczeniach Sąd Najwyższy stwierdzał, że sąd cywilny rozpatrujący sprawy dotyczące naruszenia prawa konkurencji nie może orzec inaczej niż prezes UOKiK. Sąd Najwyższy stwierdził tym samym, że ostateczna decyzja prezesa UOKiK ma charakter prejudycjalny względem postępowania cywilnego - tłumaczy Sabina Famirska.

O ostatecznym kształcie dyrektywy zadecyduje Parlament Europejski na posiedzeniu plenarnym w kwietniu. Zanim państwa członkowskie zostaną zobowiązane do jej implementacji, nowe regulacje będzie musiała jeszcze zatwierdzić Rada.

@RY1@i02/2014/049/i02.2014.049.18300040a.803.jpg@RY2@

Karalna antykonkurencyjność

Joanna Kowalska

 joanna.kowalska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.