Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Parlament Europejski chce nowej, lepszej ACTA

2 lipca 2018

Regulacje

Brakuje regulacji, które zapobiegałyby naruszeniom własności intelektualnej - wynika z raportów europarlamentarzystów, nad którymi debatował wczoraj Parlament Europejski. Wniosek? Pilne wezwanie Komisji Europejskiej do podjęcia działań, które by wsparły przedsiębiorców - tak, aby np. firmy odzieżowe nie cierpiały na tym, że ktoś masowo podrabia ich ubrania, pozbawiając je i zysku, i renomy.

Posłowie podkreślili, że od 1995 r. nie podjęto skutecznych działań w celu rozwoju ochrony własności intelektualnej. Próba regulacji podjęta w 2010 r. - umowa ACTA - zakończyła się katastrofą ze względu na zbyt daleko idące restrykcje.

- Potrzebujemy skutecznych kampanii, zwłaszcza wśród młodych ludzi, których efektem będzie przynajmniej zrozumienie, że gdy ktoś coś bierze za darmo lub ułamek rzeczywistej wartości danej rzeczy, ktoś inny na tym traci - wskazywał poseł przygotowujący raport Pavel Svoboda.

Deputowani chcą, aby wszelkie restrykcje z powodu naruszeń spotykały nie ostatecznych odbiorców (przede wszystkim osoby fizyczne), lecz przedsiębiorców, którzy np. na sprzedaży podróbek dorabiają się majątku. W tym celu PE przygotował dwie strategie: dotyczące ochrony własności intelektualnej w krajach UE oraz tej podejmowanej w krajach trzecich.

Wielu ekspertów uważa jednak, że mimo zdecydowanych słów brakuje działań.

- Nie ma większych problemów z brakiem regulacji. Nie brakuje choćby przepisów karnych. Kłopot jest z ich stosowaniem - wskazuje adwokat dr Piotr Piesiewicz, wykładowca na Wydziale Prawa SWPS.

Jego zdaniem stwierdzenia z raportów, że należy ścigać tych, którzy zarabiają na podrabianych towarach, a nie tych, którzy je użytkują, albo że sądy muszą działać sprawniej - to frazesy.

- Jeśli Unia Europejska naprawdę chce poprawić sytuację, należałoby rozważyć działania konkretne. Na przykład zobligowanie państw do stworzenia wyspecjalizowanych sądów zajmujących się tylko tą tematyką, aby sprawy z zakresu własności przemysłowej nie trafiały do sędziów specjalizujących się w prawie budowlanym - stwierdza dr Piesiewicz.

Patryk Słowik

patryk.slowik@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.