Polacy idą po sprawiedliwość do Strasburga
Wiele spraw trafia do ETPC dlatego, że swoich obowiązków nie wykonuje polski Trybunał Konstytucyjny – uważają aktywiści praw człowieka
Długie miesiące sporów między rządem Rzeczypospolitej a Brukselą w kontekście wymiaru sprawiedliwości powodują ból głowy zarówno specjalistów od praw człowieka czy konstytucjonalistów, jak i obywateli. Jednym z nich – choć nie „przeciętnym Kowalskim” – jest sędzia Igor Tuleya, który wniósł do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka skargi w związku z wymierzonymi w niego działaniami zreformowanych przez władze sądów.
ETPC orzekł w wyroku z 6 lipca, że Polska naruszyła prawo sędziego Tulei do sądu, a także do prywatności (art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności) oraz prawo do wolności wypowiedzi. Sędzia ma otrzymać 36 tys. euro zadośćuczynienia. Sąd przypomniał, że Izba Dyscyplinarna nie spełniała kryteriów niezależności i niezawisłości sądu. Nie było też podstaw prawnych do dzawieszenia sędzie Tulei.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.